Trzęsienie ziemi w Podbeskidziu! Wiceprezydent miasta: „Nie są to ostatnie zmiany w klubie”
Dziś rano zebrała się rada nadzorcza spółki TS Podbeskidzie, która podjęła uchwałę o odwołaniu prezesa Bogdana Kłysa. Nowym prezesem klubu został Krzysztof Przeradzki. To bielski biznesmen, który prowadzi działalność deweloperską. - Wynik sportowy jest katastrofalny, a patrząc na finanse klubu nie jest najlepiej. Nie są to ostatnie zmiany w klubie - zapewnia wiceprezydent miasta Piotr Kucia. Klub ma budżet na poziomie ponad 14 mln zł i szoruje po dnie ligowej tabeli.
Posiedzenie rady nadzorczej spółki nadal trwało, gdy komunikat w związku ze zmianą prezesa opublikowało Podbeskidzie. - Rada nadzorcza podjęła uchwałę o odwołaniu z dniem dzisiejszym, pana Bogdana Kłysa z funkcji prezesa zarządu. Jednocześnie rada nadzorcza podjęła uchwałę o powołaniu pana Krzysztofa Przeradzkiego, na prezesa zarządu spółki TS Podbeskidzie - brzmi opublikowany komunikat.
Koniec pięcioletnich rządów
Bogdan Kłys był najdłużej urzędującym prezesem spółki - funkcję prezesa pełnił od grudnia 2018 roku, gdy wybory samorządowe wygrał prezydent Jarosław Klimaszewski i zawiązana została koalicja z Januszem Okrzesikiem - Kłys był pełnomocnikiem finansowym komitetu wyborczego Niezależnych.BB. Na stanowisku zastąpił wtedy Edwarda Łukosza, który po odejściu Tomasza Mikołajki przez pół roku prowadził, a właściwie ratował zadłużoną przez poprzednika spółkę, będąc delegowanym członkiem rady nadzorczej.
Kim jest Krzysztof Przeradzki? 64-latek jest prezesem i jedynym wspólnikiem spółki Adamex z Bielska-Białej. Jej podstawową działalnością jest wznoszenie budynków - spółka realizuje inwestycyje deweloperską w jednej z dzielnic miasta. Kandydata na nowego prezesa miał wskazać wiceprezydent Piotr Kucia, wszystko odbyło się w porozumieniu z drugim, mniejszościowym akcjonariuszem spółki - Edwardem Łukoszem. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że do spotkania w tej sprawie doszło wczoraj wieczorem.
Kolejna strata i fatalne wyniki
- Wynik sportowy jest katastrofalny, a patrząc na finanse klubu nie jest najlepiej - uzasadnia zmiany w klubie wiceprezydent miasta Piotr Kucia. Spółka pod koniec roku przedstawi bilans finansowy i ponownie wykaże stratę (rok temu było to 6,5 mln zł). - Ostatnie działania prezesa nie skutkowały pozytywnym efektem, stąd decyzja o jego odwołaniu. Spotkało się to z akceptację ze strony drugiego współwłaściciela - zapewnia przewodniczący rady nadzorczej spółki, który reprezentuje gminę Bielsko-Biała.
Nowym prezesem został Krzysztof Przeradzki. 64-letni bielski biznesmen działa w branży deweloperskiej, jego spółka prowadzi inwestycję w Kamienicy. Jak zapewnia wiceprezydent Kucia, przedsiębiorca wygasza działalność i w całości zaangażuje się w pracę w spółce. W klubie ma pojawić się w czwartek, tego dnia poznają go oficjalnie pracownicy dla których dymisja Kłysa była sporym zaskoczeniem.
- Nowy prezes pewne rozeznanie w kwestiach sportowych ma, był prezesem klubu jeździeckiego w Ochabach. Głównie chodzi nam jednak o jego walory w sprawach finansowo-organizacyjnych - mówi Piotr Kucia i dodaje: Nie są to ostatnie zmiany w klubie. Mamy ponad 14 mln zł budżetu i szorujemy po ligowym dnie. Niejeden klub chciałby mieć takie pieniądze. Można popełnić błąd w kilku transferach, ale myśmy latem trafili z 2 czy 3 piłkarzami. Nowy trener negatywie ocenił transfery - mówi wiceprezydent.
bak
Oceń artykuł:
120 38Komentarze 131
Tera będzie tylko Wioooooo...
W moim przekonaniu miasto powinno zbyć wszystkie udziały w klubie, bo nie chcę żeby moje podatki szły na bandę patalachow kopiacych skorzany worek i to jeszcze nieudolnie do tego...
bielsko.biala.pl/aktualnosci/52452/ten-raport-pokazuje-nieaktualne-dane-rekordowa-kasa-dla-podbeskidzia
Klimas zatrudnia kolegów w miejskich spółkach podobnie jak pisowcy? Niemozliwe

Klauzula informacyjna ›