Przeżyła aresztowanie przez gestapo i powstanie. Pani Helena pozostaje pełna optymizmu - foto
W poniedziałek do grona stulatków dołączyła Helena Wierzbicka. Mieszkanka Bielska-Białej swoją życiową historią mogłaby obdarować kilka innych osób. - Otoczona rodziną i przyjaciółmi, wita każdy nowy dzień z radością - mówi wnuczka.
Helena Wierzbicka z domu Kwiecińska urodziła się w 1923 roku w Wieluniu. Była harcerką, działaczką w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Żeńskiej. Jako najstarsza z pięciorga rodzeństwa podczas II wojny światowej kontynuowała naukę na tajnych kompletach, jednocześnie pracując i pomagając utrzymać rodzinę. Przeżyła aresztowanie przez gestapo (wyrok za działalność polityczną), pobyt w obozie dla kobiet w Rawiczu, a potem ucieczkę i ukrywanie się z 5-letnim bratem w Warszawie podczas powstania.
Wyszła za mąż w 1943 roku i niebawem na świat przyszło pierwsze dziecko pary. Radość przerwał dramat wojny i śmierć męża. Po wojnie pani Helena ponownie wyszła za mąż i urodziła troje dzieci. W połowie lat 50. los zaprowadził ją do Bielska-Białej, gdzie pracowała w handlu, spółdzielni ogrodniczej, a później na kolei. Helena Wierzbicka jest matką czwórki dzieci, ma pięciu wnuków i sześciu prawnuków.
- Ciężkie życie pełne pracy i indywidualnej odpowiedzialności za całą rodzinę nie pozbawiły jej radości, optymizmu, wiary w dobro i nadziei na lepsze jutro. Cechy te spowodowały, że wszyscy dobrze się z nią czują i pragną być blisko. Otoczona rodziną i przyjaciółmi, wita każdy nowy dzień z radością i ciekawością. Życzymy wszystkim wiary i optymizmu naszej Mamy i Babci - podkreśla wnuczka Justyna Golik.
bb
Zdjęcie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
60 7
Klauzula informacyjna ›