W piątek wyłączą prąd w budynku Ratusza. Trzeba się liczyć z utrudnieniami
Kto chciał w piątek załatwić sprawę urzędową w budynku Ratusza powinien zmienić plany. Tego dnia planowane jest czasowe wyłączenie energii elektrycznej dla obiektu. Pozostałe budynki Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej będą działać normalne.
Komunikat w związku z planowanymi utrudnieniami opublikował magistrat. - W związku z planowanymi pracami konserwacyjnymi Tauron Dystrybucja informujemy o przerwie w dostawie energii elektrycznej dla budynku przy placu Ratuszowym 1, czyli naszego Ratusza, w piątek 24 listopada, w godzinach od 8.00 do 15.00. W związku z tym petenci muszą liczyć się z ograniczeniami w obsłudze spraw.
- Pozostałe budynki bielskiego Urzędu Miejskiego będą w piątek funkcjonowały normalnie - czytamy.
bb
Artykuł wyświetlono 1731 razy.
Oceń artykuł:
10 9
Średnia ocena 3.1/5 dla "W piątek wyłączą prąd w budynku Ratusza. Trzeba się liczyć z utrudnieniami" bazuje na 19 głosach.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 21
oczywiste
Na zdjęciu widzimy błąd w sztuce fotograficznej nazywany "walące się domy" :)
foto Anka
Trudno mówić o błędzie jeśli nie zna się zamierzeń autora zdjęcia. Świadome łamanie zasad fotografii nie może być nazwane błędem. Tak że chciałeś błysnąć ale nie tym razem
Skądinąd tu nawet nie można twierdzić, że ta perspektywa jest tak przesadzona, bo to miał być celowy efekt artystyczny. Nie można, bo zdjęcie jest też przekrzywione (lewa strona jest niżej), leniowi się nawet nie chciało wyrównać aparatu albo poprawić tego w Photoshopie lub dowolnym innym programie. Niechlujnie wykonane zdjęcie i tyle.
Autor nie wie, co to shift (obiektyw z przesunięciem umożliwiający korekcję perspektywy) lub choćby Photoshop. Niektórym się wydaje, że wystarczy drogi aparat i można pstrykać, by zostać fotografikiem...
Jarek
Idąc przez miasto widać smutek, pusto, smutno ciemno, żadnych dekoracji nie widać, wszystko przez gości niechcianych których my musimy utrzymać z podatków SMUTNE CZASY
madka
Moje drogie bombelki, na które biorę 500+ z waszych podatków, nie są NIECHCIANE!
Jaz - owy
To w ramach starań o tytuł "Europejskiej" stolicy kultury.Z mroków średniowiecza w roku 2029 przejdziemy do jasności oświeconej "Europejskiej Kultury".
ilahi nefes
Nienawidzę słowa "petent". Kojarzy się, i słusznie, z jakąś uniżonością wobec urzędnika. To relikt dawnych czasów i słowo to powinno zostać wykreślone z urzędniczego slangu. Jestem klientem urzędu. Przychodzę tam jako obywatel tego kraju załatwić jakąś sprawę, a nie po prośbie.
tent
@ilahi nefes mądry przyjmie radę, głupi nią wzgardzi, więc radzę wyciągnij kij z wiadomej części ciała i doucz się troszkę synuś łaciny i etymologii słowa petent jak również doczytaj troszkę c oznacza słowo "slang". To, że tobie kojarzy się słowo "petent" z uniżonością skonsultuj z dobrym specjalistą bo niskie mniemanie może docelowo prowadzić do poważnych problemów psychicznych nieuku. Widać po podejściu i sposobie wysławiania żeś Panisko wielkie co chce by każdy mu się w pas kłaniał a tymczasem wstyd gdzieś zaprosić, bo ledwo gębę otworzy a już słoma z butów wystaje.
mmm
@ilahi nefes, dobre, choć nie trzeba komplikować, wystarczy „interesant”. Określenie neutralne, nie sugerujące podległości.
mmm
@ilahi nefes, zgadzam się, „klient” jest lepsze od „petent”. Choć też nie idealne, kojarzy mi się z podległością, jak wobec patrona w starożytnym Rzymie lub w mafijnej Italii czy Rosji. Także w usługach i handlu: fryzjer lub kupiec może mi zamknąć zakład lub sklep przed nosem, bo to jego biznes; urzędnik nie może, bo to on dla mnie pracuje, to ja go utrzymuję, to ja jestem jego patronem.Nie używajmy słowa „petent”, lepsze jest „klient”, chyba że ktoś zaproponuje jeszcze lepsze?
ilahi nefes
@tentCzłeku nieuczony... Jako klient kupowałem np. samochód za parę serek i życzyłbym sobie, żeby w urzędach też mnie tak traktowali.
A tymczasem nieuku posłuchaj co mądrzy ludzie mają do powiedzenia takim jak ty:
"Prof. Jerzy Bralczyk:
Tak się niekiedy zdaje i jednym, i drugim. I urzędnikom, i tym, którzy załatwiają sprawy w urzędzie. Pozycja petenta zakłada kogoś, kto o coś prosi, a urzędnik może coś dać albo czegoś nie dać. W krajach anglosaskich podania czy też aplikacje, które się zgłasza, nie zawierają próśb. To są tylko wnioski. Obywatel nie jest kimś proszącym."
I do takich standardów powinniśmy dążyć. Ale ty pewnie z czapką wymiętoszą w dłoni, wyrazem twarzy głupkowatym i wzrokiem spuszczonym....
Mieszkaniec
A nie mogą tych prac konserwacyjnych przeprowadzić np. w niedzielę albo w sobotę po godzinach pracy Ratusza?
No.
@urzędnik - powiedz to pracownikom fabryk i zakładów pracujących na nocki. Nie zapomnij, że to z ich pracy żyjesz.
Kinga
W nocy jest ciemno bo wódz wyłącza światło więc pracować nie można.

Klauzula informacyjna ›