Szukanie policjantów w „pośredniaku”, to ujma dla munduru. Opublikowali nekrolog - foto
Bezrobocie w Bielsku-Białej pozostaje na najniższy poziomie w całym regionie. Poszukiwani są psycholodzy, brukarze, nauczyciele oraz… policjanci. Związkowcy z bielskiej policji mówią, że to sytuacja bezprecedensu i ujma dla munduru.
We wrześniu w Powiatowym Urzędzie Pracy w Bielsku-Białej odnotowano spadek liczby bezrobotnych o 94 osoby w stosunku do sierpniaWedług ostatnich danych GUS na lokalnym rynku pracy stopa bezrobocia wyniosła 3,7 proc. w województwie śląskim, 1,9 proc. w Bielsku-Białej (niewielki wzrost o 0,1 p.p.) oraz 3,7 proc. w powiecie bielskim. W naszym mieście dostępnych jest ponad 500 ofert pracy.
Kilkanaście wakatów wymaga wykształcenia wyższego i dotyczy posady nauczyciela historii, fizyki, psychologa, bibliotekarza czy specjalisty ds. administracji i kultury. Ponad 70 ofert dla osób z wykształceniem średnim to m.in. policjant służby prewencji. To sytuacja bezprecedensu.
Jeszcze kilka lat temu nie było żadnego problemu z naborem do służby, tymczasem wiosną komendant miejski policji w Bielsku-Białej insp. Krzysztof Herzyk mówił aż o 60 wakatach. By pokazać skalę problemów mówił, że to tak jakby zlikwidować Komisariat Policji I działający przy ul. Składowej.
Związkowcy ze śląskiej policji niedawno opublikowali nekrolog ogłaszający śmierć formacji, od policjantów z Bielska-Białej usłyszeliśmy, że poszukiwania kandydatów do pracy w pośredniaku, to ujma dla munduru.
bak
.jpg)
Oceń artykuł:
28 14Komentarze 41
Zero zdziwienia.

Klauzula informacyjna ›