Niegdyś działała tu znana bielska drogeria. Handlowano wikliną, końmi i drewnem - foto
Był miejscem sprzedaży wikliny, drewna oraz koni, a z czasem, ze względu na swoje funkcje społeczne, zyskał większą rangę. Historia placu Wolności w Białej była tematem kolejnego wykładu historycznego z udziałem Jacka Kachela.
Plac Wolności wytyczono w latach 80. XIX wieku, odbywały się na nim najważniejsze wydarzenia społeczno-polityczne nie tylko miasta, ale regionu. W trakcie wykładu Jacek Kachel rozpoczął od zarysowania tła historycznego. Wspominał o masowej germanizacji, jaką stosowali Austriacy od 1772 roku.
Pierwotnie plac nazywał się placem Franciszka. - Po klęsce zadanej Austrii przez Prusy, cesarz Franciszek Józef, chcąc ratować swoją władzę, doprowadził do powstania monarchii austro-wegierskiej. Dopuszczenie do współrządzenia Węgrów skutkowało tym, że poszczególne kraje zaczęły zyskiwać autonomię. W Galicji językiem urzędowym znowu był język polski. Powstaje polska klasa urzędnicza, sieć szkół, stowarzyszenia, partie polityczne i organizacje kulturalne pielęgnujące polskość - tłumaczył historyk.
Wiatr liberalizmu przestał wiać w Białej ok. 1890 roku, kiedy - podobnie jak w sąsiednim Bielsku - do głosu doszli nacjonaliści niemieccy. Wówczas bialski magistrat postanowił prowadzić swoje działania tylko w języku niemieckim. Symbolicznym wyrazem tej zmiany było ściągniecie z ulic dwujęzycznych nazw.
Jacek Kachel omówił sytuację społeczno-polityczną przed I wojną światową oraz trudne relacje polsko-austriackie w trakcie jej trwania. Przypomniał bitwę nad Białą z 28 czerwca 1914 roku, wymarsz ochotników do Legionów czy pobyt tutaj na przełomie stycznia i lutego 1915 roku I brygady Legionów.
Na koniec historyk przytoczył anegdotę, jak to Polacy zburzyli znajdujący się na placu pomnik legionistów, który wcześniej sami postawili. - W lutym 1918 roku został podpisany traktat pokojowy w Brześciu. Co znamienne, o Polsce nie było nim żadnej wzmianki, przewidywał natomiast powstanie wielkiej Ukrainy. Niemcy i Austriacy uznali, że jest to wewnętrzna sprawa tych państw. W tych okolicznościach doszło do antyaustriackich protestów na całych ziemiach polskich - również w Białej i oczywiście na placu, który dzisiaj nazwa się placem Wolności. Polacy odsyłali swoje odznaczenia do Wiednia i zburzyli pomnik legionowy, który sami postawili w Białej w 1916 roku - opowiadał uznany bielski historyk.
Było to ostatnie spotkanie cyklu „Historii czar”. Organizatorzy chcą powrócić w przyszłym roku.
bb

Oceń artykuł:
74 7Komentarze 15
Mądry myśli kieruje w przyszłość, głupiemu grzebanie w g...., historii wystarcza.
Czy ktoś kto jest dociekliwy "ma pisowski umysł" ? Wtf??
Aty masz jaki ? Kodziarski ??
Historia Bielska i Białej jest jak jest wszykie fakty powinny być znane.

Klauzula informacyjna ›