Mieszkańcy gminy Bestwina nie kryją zaniepokojenia. Sanepid wykrył tam w wodzie podwyższone stężenie mikroorganizmów. Czas mija, a problem się nie kończy. Zanieczyszczenia wykryto już 19 października i sytuacja wciąż trwa.

Kolejne - wydawane co kilka dni - komunikaty sanepidu mówią mniej więcej to samo: w próbkach wody stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych norm zawartości mikroorganizmów. Taka woda uznawana jest za warunkowo przydatną do spożycia, po uprzednim przegotowaniu (przez minimum 2 minuty).

Wielu mieszkańców ma pretensje do władz gminy i komunalnej spółki wodociągowej, że odpowiedzialne za jakość wody służby robią za mało, aby sytuacja się unormowała. To, że w bestwińskim wodociągu pojawiło się zbyt wiele mikroorganizmów nie jest czymś nadzwyczajnym. Takie sytuacje się zdarzają.

Problemem jest to, że taki stan rzeczy utrzymuje się aż tak długo. Zaniepokojony tym faktem jest także bielski sanepid, czego nie ukrywa w rozmowie z dziennikarzem jego szef Jarosław Rutkiewicz. Przy czym za rozwiązanie problemu odpowiada dostawca wody, czyli - w tym przypadku - Przedsiębiorstwo Komunalne Kombest zaopatrujące w wodę całą gminę Bestwina (Bestwina, Bestwinka, Janowice i Kaniów - jedynie część budynków w Janowicach oraz w Bestwinie zaopatrywanych jest przez spółkę Aqua).

Więcej na ten temat pisze czwartkowa „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie tygodnika jest już w sprzedaży w kioskach, salonikach prasowych i stacjach benzynowych. E-wydanie można kupić TUTAJ.

map