Mieszkańcy mają dość. Burzliwe spotkanie po kolejnej awarii - foto
Po raz trzeci w tym roku woda w Wilkowicach została skażona bakteriami. W poniedziałek wójt i prezes spółki wodociągowej spotkali się w tej sprawie z mieszkańcami. W przypadku zdarzeń z wakacji sprawa jest oczywista.
Spotkanie odbyło się w budynku OSP. Pojawiło się sporo osób. Wójt Janusz Zemanek już na wstępie zaznaczył, że gmina nie nadzoruje spółki wodociągowej i nie odpowiada za to, co się wydarzyło, natomiast gmina zrobiła wszystko - przekonywał - aby załagodzić negatywne skutki. W ciągu kilku godzin zorganizowano zastępczą dystrybucję wody dla mieszkańców. A co z zanieczyszczeniem wodociągu?
Zarówno wójt, jak i prezes spółki wodociągowej Bogusław Jakubiec bezradnie rozkładali ręce, przyznając, że nie mają pojęcia, jak do tego doszło. W przypadku dwóch zdarzeń z okresu wakacji powód był dość oczywisty: susza, a później gwałtowne ulewy sprawiły, iż do ujęcia, z którego czerpana jest woda zostały spłukane z gór duże ilości zanieczyszczeń, których nie udało się zneutralizować w procesie uzdatniania. Teraz warunki pogodowe były jednak sprzyjające, a proces uzdatniania przebiegał jak należy.
Woda tłoczona ze stacji uzdatniania do wodociągu była wolna od skażeń. Zarazki wykryto w dwóch próbkach pobranych przez sanepid w środę z jednego z hydrantów na terenie Wilkowic oraz w garażu strażnicy OSP. Oznacza to, że musiało dojść do wtórnego skażenia wody już w wodociągu. W jaki sposób?
Odpowiedzi szuka „Kroniki Beskidzkiej”. Cały tekst w nowym wydaniu tygodnika, który jest dostępny w punktach sprzedaży, kioskach, hipermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie kupisz TUTAJ.
map
Zdjęcie: Marcin Płużek
Oceń artykuł:
25 40Komentarze 32
Pierwsze wyjaśnienie wskazuje jeden ważny fakt - piją państwo wodę zanieczyszczoną "uzdatnioną" - ale zanieczyszczenie jest mniejsze niż dopuszczalne normy.
Tłumacząc na język potoczny - praca związana z uzdatnianiem jest wykonana w minimalnym dozwolonym stopniu, ale jak się stanie coś niespodziewanego to macie efekt ku-py z kranu. Chwała nijakości i mierności. Ciekawe czy ktoś z krewnych Barei kręci filmy.
- filtr sznurkowy który 2 razy uratował mnie przed zalaniem wewnętrznej instalacji szlamem po remoncie wodociągu
- lampę UV która wypala zarazki przez co moje dzieci piją wodę z kranu i nie mają rozwolnienia
Może warto byłoby zasugerac właścicielom studni przydomowych, żeby sobie tez wode zbadali.
Wodociąg to inna sprawa - raz, jest to coś za co ludzie płacą i za te pieniądze mają otrzymać usługę czy towar w określonym standardzie. Dwa, jest to usługa "powszechna" - jeśli ze studni struje się ktoś to będzie ograniczona ilość osób. jeśli z wodociągu - to będzie to masa ludzi, co spowoduje problemy w ośrodkach medycznych. Trzy - usługa typu wodociągi to często "monopol". Gdyby można było zagłosować portfelem na innego dostawcę to problem rozwiązałby się u źródła, przez bankructwo obecnego dostawcy. Niestety nie ma konkurencji więc nadzór musi być inaczej sprawowany.

Klauzula informacyjna ›