Kładki nadal nie ma. Ludzie zbudowali prowizoryczną przeprawę przez potok - foto
Za moment minie rok, odkąd kładka w rejonie ul. Tartacznej w Wapienicy została zamknięta dla ruchu pieszego. Zniszczona nadal stoi, bo po znalezieniu właściciela gruntu na którym stoją przyczółki, trwają czasochłonne prace projektowe.
Zdaje się, że mieszkańcy na własną ręke postanowili rozwiązać problem braku przeprawy. Kilkanaście dni temu jeden z mieszkańców podesłał nam zdjęcie nowej „kładki” w tym miejscu. W korycie widać ułożone kamienie, na nich deski i w ten sposób turyści - niezbyt bezpiecznie - mogą przechodzić na drugą stronę rzeki. To jedyna opcja w tym rejonie Wapienicy, odkąd wejście na drewniany mostek zostało zabronione. Korona zapory - ze względów sanitarnych - jest stale zamknięta dla ruchu pieszego.
Kiedy doczekamy się nowej kładki w Wapienicy? To jedno z pytań, jakie 10 października w interpelacji skierowanej do władz Bielska-Białej zadał radny Konrad Łoś. 14-dniowy termin odpowiedzi na interpelację już upłynął, ale odpowiedzi na stronach internetowych Rady Miejskiej nadal nie ma.
Zgodnie z informacjami z lata, planuje się budowę obiektu stalowego z ciągiem pieszym zabudowanym kratą pomostową „wema” wraz z konstrukcją łukową. Do przyczółków kładki będą prowadziły dojścia wykonane z kamienia łamanego związane gabionami. Plan działań na ten rok zakładał wykonanie projektu i rozebranie starego obiektu. Zgodnie z warunkami przetargu, projekt ma być gotowy do końca roku.
bak
Oceń artykuł:
15 43
Klauzula informacyjna ›