Wiosną rozstrzygnęto przetarg na remont częściowo zawalonej zapory rumowiskowej na rzece Wapienica. - To zupełnie nowa jakość - mówi radny dzielnicy Konrad Łoś. Inwestycja kosztuje 470 tys. zł. Prace powinny zostać zakończone do końca roku. 

Ofert w przetargu na remont kamienno-betonowej zapory rumowiskowej było siedem. Opiewały na kwoty od 470 tys. do ponad 1,4 mln zł. Pod koniec kwietnia wybrana została najtańsza - złożona przez spółkę Astra z Porąbki. Wykonawca zobowiązał się zakończyć prace w terminie ośmiu miesięcy.

Zamówienie obejmowało m.in. opracowanie dokumentacji projektowej i wykonanie na jej podstawie robót budowlanych polegających na wymianie zniszczonych elementów kamiennych, uzupełnieniu spoinowania, naprawie pęknięcia przez korpus zapory czy uzupełnienie ubytków w płycie dennej. Umocnione mają też zostać skarpy w okolicy budowli hydrotechnicznej. Prace zakładały także wycinkę roślinności.

Zadaniem zapory jest powstrzymanie nadmiernego przemieszczania się rumowiska i zmniejszenie spadku podłużnego cieku. Kilka dni temu efektami prac pochwalił się w mediach społecznościowych radny Konrad Łoś. - Moje starania na rzecz rewitalizacji urządzeń wodnych na rzece Wapienica przynoszą oczekiwane rezultaty. Zakres prac modernizacyjnych podjętych w ostatnich latach przez Wody Polskie w obrębie koryta rzeki Wapienica realizowany jest na dotychczas niespotykaną skalę. To zupełnie nowa jakość - deklaruje.

ak

Zdjęcia: profil fb Konrada Łosia