Pojednania w narodzie oczekuje od nowej władzy radny Krzysztof Jazowy. Jeden z najważniejszych polityków bielskiej PO, zabierając głos w trakcie sesji ubrany był w koszulkę z podobizną Jarosława Kaczyńskiego w towarzystwie kilku kotów. 

Krzysztof Jazowy zabrał głos pod koniec zeszłotygodniowej sesji w sprawach różnych. W swoim krótkim przemówieniu zwrócił się do mieszkańców miasta „jako lider PO na wniosek kolegów i koleżanek radnych oraz parlamentarzystów”. Radny podziękował mieszkańcom Bielska-Białej za udział w święcie demokracji, jakim były wybory parlamentarne i osiągnięcie blisko 79 proc. frekwencji. - Nie ukrywam, że cieszy mnie fakt, że wygrały partie opozycyjne, a w szczególności Platforma Obywatelska - mówił.

Dalej radny mówił o koniecznym pojednaniu w narodzie. - Przed nową władzą wyzwanie, aby po tych złych ośmiu latach rządów PiS zakopać podział pomiędzy Polakami i znów Polak z Polakiem mógł normalnie rozmawiać pomimo różnych poglądów politycznych. Równocześnie duże wyzwania, aby rozliczyć wciąż obecnie rządzących z wpuszczania nielegalnych imigrantów, najprawdopodobniej za łapówki, do Polski czy też wyprzedaż za bezcen polskiego majątku Rosjanom - wymieniał Krzysztof Jazowy.

Na koniec stwierdził, że pierwszy raz musi zgodzić się z prezesem PiS. - Spodobał mi się mem po wyborach, który miał duże zainteresowanie. Pokazany na nim Jarosław Kaczyński, po de facto przegranych przez PiS wyborach, rozpoczął poszukiwania winnych i stwierdził - jak zawsze - że to wina Tuska.

bb

Zdjęcie: Jacek Kachel/Urząd Miejski w Bielsku-Białej