Zakończyły się poszukiwania mężczyzny, który dziś rano wyszedł ze Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej i nie dotarł do domu. Mężczyzna cierpi na padaczkę i może wymagać pomocy. Ubrany był w ciemnoszarą bluze, spodnie dresowe i kapcie.

Mężczyzna wyszedł ze szpitala w piątek ok. godz. 9.30. Ma ok. 178 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, posiada charakterystyczną bliznę na głowie oraz policzku. W chwili zaginięcia był ubrany w ciemnoszarą bluzę, spodnie dresowe i kapcie. 34-latek choruje na padaczkę i wymaga przyjmowania leków, po atakach traci orientację. Może błąkać się po mieście (nie zna miasta) lub zmierzać w kierunku Łodygowic. 

Przed godz. 20.00 rodzina poinformowała nas, że mężczyzna został odnaleziony na terenie miasta.

bb