Przed weekendem w Cygańskim Lesie prowadzone były prace związane z wycinką drzew w lesie komunalnym. Zdaniem mieszkańca, wycinane w pień są zdrowe drzewa o średnicy osiągającej nawet 100 cm. Urzędnicy odpowiadają, że prowadzone pracę polegają jedynie na usunięcie jodeł zagrażających bezpieczeństwu.

Redakcję o wycince zawiadomił pan Marcin, który prace utrwalił na zdjęciach. - Byłem w środę w Cygańskim Lesie. Nie sposób było nie zauważyć zmasowanej wycinki najbardziej wartościowych zdrowych drzew o średnicy ok. 100 cm. Dziesiątki wyciętych starych drzew - pisze bielszczanin.

Jeszcze tego samego dnia w tej sprawie zwrócił się do ogrodnika miejskiego, by zapytać o prowadzone prace. W odpowiedzi otrzymał informację, że leśnicy usuwają jedynie jodły, które zagrażają bezpieczeństwu. Mieszkańca zapewniono, że nie prowadzono wycinki buków, a w lesie miejskim nie prowadzi się gospodarki nastawionej na pozyskiwanie zdrowych drzew (oprócz cięć prześwietlających).

My również zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej z pytaniem o prace prowadzone w Cygańskim Lesie. - Prace w lesie komunalnym w rejonach oddziałów leśnych 1, 2 oraz 3, polegają na usuwaniu zagrożenia spowodowanego przez martwe drzewa. Stan fitosanitarny znajdujących się tam drzew stwarza bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia przebywających w tym rejonie ludzi.

Mieszkaniec w zapewnienia nie wierzy. - Pozbywa się najstarszych drzew, by w przyszłości wyciąć wszystko i sprzedać teren deweloperowi. Co do bezpieczeństwa - od czterech dni na środku szlaku leży powalone przez wiatr drzewo. Nikt go nie usuwa, a drwale zajęci są cięciem zdrowych drzew - pisze pan Marcin.

bak