Początkiem września hucznie obchodziliśmy Dni Bielska-Białej. Z pytaniem o koszty ich organizacji zwrócił się do władz miasta radny Konrad Łoś. Z odpowiedzi dowiadujemy się, że kwoty te nie mogą zostać podane, bo są... poufne.

Dni Bielska-Białej odbywały się w pierwszych trzech dniach września. W tym czasie odbyło się wiele koncertów i okolicznościowych imprez związanych m.in. z 300-leciem nadania praw miejskich Białej oraz 50. rocznicą rozpoczęcia produkcji fiata 126p. Wydarzenia wzorem lat poprzednich odbywały się m.in. na Rynku, przy ul. Zamkowej oraz 11 Listopada. Po raz pierwszy koncerty odbywały się na placu Wojska Polskiego.

Konrad Łoś z PiS postanowił zapytać urzędników, ile wyniosły koszty organizacji wszystkich imprez. - Proszę o poinformowanie jakie koszty zostały wydatkowane na zorganizowanie Dni Bielska-Białej i wszelkie imprezy towarzyszące. Proszę podać kwotę łączną zorganizowania obchodów wraz z wszelkimi imprezami towarzyszącymi w rozbiciu na wydarzenia cząstkowe, których organizacja przekraczała jednostkowo kwotę 10 tys. zł. Proszę poinformować jakie koszty poniosła gmina Bielsko-Biała wraz z wszystkimi miejskimi jednostkami organizacyjnymi, a jaką ponieśli sponsorzy - czytamy w interpelacji.

W odpowiedz udzielonej przez wiceprezydenta Adama Ruśniaka czytamy, że Dni Bielska-Białej spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem zarówno ze strony mieszkańców miasta, jak i odwiedzających je turystów. Dzięki zaangażowaniu lokalnych podmiotów i instytucji kultury nie stanowiły nadmiernego obciążenia dla budżetu. Po raz trzeci bowiem do ich organizacji zostały włączone wszystkie instytucje kultury.

Ile kosztowały obchody święta miasta? Koszty poniesione zostały przede wszystkim przez instytucje kultury i podmioty, które zaangażowane są w kulturowy rozwój miasta i bezpośrednio realizowały poszczególne wydarzenia. Na ich organizację przeznaczone zostały zarówno środki własne instytucji, jak i fundusze pozyskane ze źródeł zewnętrznych, w tym pozyskane od darczyńców i sponsorów.

Szczegółów jednak brak. Urzędnik zasłonił się poufnością tych danych, bo jak przekonuje, sponsorzy w zawieranych umowach zastrzegli poufność wysokości przekazanych darowizn.

Zdaniem redakcji, tłumaczenie jest absurdalne. Nic nie stoi na przeszkodzie, by podać opinii publicznej łączny budżet trzydniowej imprezy, w skład której oprócz poufnych darowizn znalazły się środki instytucji kultury, która trafiają tam z kasy miasta. Wpływy do budżetu stanowią m.in. płacone przez mieszkańców podatki, co na każdym kroku w trakcie Dni Bielska-Białej podkreślał prezydent Jarosław Klimaszewski.

ak, bak