Pozostałości osady w Starym Bielsku mogą stanowić pierwszą, nieudaną próbę założenia miasta, która posiada unikalną wartość w skali Europy. - Obiekty po nieudanej lokacji są bardzo rzadko spotykane - przyznaje dr Bogusław Chorąży, ceniony bielski archeolog. Niewykluczone, że jeszcze w tym roku na terenie grodziska rozpoczną się badania geofizyczne po których potrzebne będą prowadzone na szeroką skalę badania wykopaliskowe. Jeśli hipotezy potwierdzą się, potencjał tego miejsca zostanie wykorzystany na potrzeby edukacyjne i promocyjne Bielska-Białej. Miasto „ukazanie prawdy” o pramieście wpisało w ofertę ESK 2029.

Grodzisko w Starym Bielsku jest najstarszym reliktem przeszłości Bielska i cennym stanowiskiem archeologicznym. Należy do nielicznych grodzisk odkrytych na terenie Śląska i jest jednym z najlepiej zachowanych w Polsce. Posiada do pewnego stopnia czytelną formę terenową, która świadczy o fortyfikacjach dawnej osady obronnej. Zaczęto się nim interesować w latach 30. XX wieku. 

Teren należy do parafii

Najwięcej informacji zawdzięczamy Janowi Bartysowi, archeologowi, który w 1940 roku został zamordowany z rąk sowietów w Katyniu. Urodzony w Krakowie naukowiec przed wojną był zatrudniony w Muzeum Śląskim w Katowicach, który w 1938 roku z funduszy Akademii Umiejętności przeprowadził największe jak do tej pory prace wykopaliskowe na grodzisku w Starym Bielsku. Opracowana przez niego publikacja wyników badań pozostaje obecnie podstawowym źródłem wiedzy o tej średniowiecznej osadzie. 

W wyniku przeprowadzonych do tej pory prac przebadano znaczny obszar centralnej, północnej i północno-zachodniej części wnętrza grodziska, tzw. majdanu, oraz fosę i wały. Przyniosły one odkrycie jam gospodarczych, w tym piecowisk do wytopu żelaza, pięciu chat półziemiankowych, dwóch studni oraz fragmentów bruku kamiennego. Jest to pierwszy ślad osadnictwa na terenie dzisiejszego Bielska-Białej.

Osada prawdopodobnie powstała w XII wieku. Gród miał charakter obronny, otoczony był podwójnym wałem z fosą. Jego średnica wynosiła ok. 200 m, a powierzchnia 3,2 ha. Grodzisko leżące na szlaku solnym mogło również pełnić rolę warowni. Według badań przedwojennych, zostało doszczętnie zniszczone pożarem ok. 1400 roku. Obecnie, poza fosą, nie zachowały się żadne fortyfikacje. Jest to wynik użytkowania przez gminę ewangelicką tego obszaru jako pola uprawnego i sukcesywnej likwidacji w XIX wieku jego umocnień ziemnych. Paradoksalnie, właśnie ta okoliczność uchroniła to miejsce przed zabudową.

Pożar sto lat wcześniej?

Ostatnie badania wykopaliskowe prowadzone były w 1995 roku, w 2010 roku przeprowadzono badania geofizyczne. To na ich podstawie pojawiła się najnowsza, przełomowa hipoteza związana z grodziskiem. Jak mówi ceniony archeolog dr Bogusław Chorąży, najprawdopodobniej mamy do czynienia z obiektem o unikalnej wartości w skali kraju, a nawet Europy. - Mamy hipotezę, że była to nieudana lokacja miasta w XIII wieku, pierwsza próba jego założenia. Takie obiekty po nieudanej lokacji są bardzo rzadko spotykane. Często są zabudowane. Tutaj mamy do czynienia z fenomenem, zachowaniem tej przestrzeni.

Dlaczego założenie miasta nie udało się? Z najnowszych badań wynika, że prawdopodobnie już na przełomie XIII i XIV wieku, a więc 100 lat wcześniej niż dotychczas zakładano, uległo pożarowi, być może związanego z najazdem w czasie polsko-czeskiej rywalizacji o koronę polską. Po tej katastrofie grodzisko nie zostało odbudowane, teren nie nadawał się do stworzenia skutecznej obrony ośrodka miejskiego. Pierwsza lokacja miasta została porzucona na rzecz innej, oddalonej o 1,5 km, gdzie ostatecznie rozwinęło się Bielsko.

Nieodkryty potencjał grodziska

Jak dodaje dr Chorąży, do przeprowadzenia prac na terenie grodziska potrzebny jest naukowy instytut specjalizujący się badaniach miast, osadnictw czy ośrodków lokacyjnych. - Tego nie udźwignie trzyosobowy dział archeologów z Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej - dodaje naukowiec. Jak udało nam się potwierdzić w Ratuszu, urzędnicy prowadzą już rozmowy z wyspecjalizowanym instytutem.

Prace archeologiczne na terenie grodziska prowadzone mają być etapowo - najpierw kolejne badania geofizyczne, a potem wykopaliskowe, które potwierdzą hipotezy stawiane przez bielskich archeologów. Po ich przeprowadzeniu miasto planuje udostępnić to miejsce mieszkańcom i turystom jako atrakcję, na której zostaną zaprezentowane odkryte przez archeologów elementy tej dawnej osady.

- Potencjał tego miejsca można wykorzystać na potrzeby edukacyjne i promocyjne Bielska-Białej. Nie da się odbudować pozostałości założenia miasta, bo to wykluczają wytyczne konserwatorskie. Można to zrobić w ograniczonym zakresie - bramy wjazdowej, obszaru grodziska czy zrekonstruować kilka obiektów. Resztę należy przedstawić w formie multimedialnej - mówi dr Chorąży. Takie założenia znalazły się w tzw. bidbooku, czyli ofercie konkursowej w ramach ubiegania się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]