Tak dobrze jak za PiS, nie było nigdy. Wiceminister chce utrzymać samodzielną władzę
- Myślę, że rządy PiS to był najlepszy okres w ostatnich kilkudziesięciu latach - mówi wiceminister Stanisław Szwed, który wymienia, że tylko na 500 Plus wydano ponad 230 mld zł, a trzeba także pamiętać o polityce senioralnej. Lidera listy PiS w okręgu bielskim pytamy m.in. o to czy ogląda propagandę TVP, jaki jest wpływ „rozdawnictwa” na inflację, o niedawne afery oraz o to dlaczego ma wyrobione zdanie, choć nie oglądał filmu „Zielona granica” w reżyserii Agnieszki Holland.
Wiceminister ma 68 lat, w Sejmie zasiada już blisko ćwierć wieku. W młodości pracował w Fabryce Pił i Narzędzi „Wapienica” w Bielsku-Białej. Od 1980 roku jest członkiem NSZZ „Solidarność”, był zastępcą przewodniczącego Regionu Podbeskidzie, a także przewodniczącym sekcji metalowców.
- Walczymy o to, żeby utrzymać samodzielną władzę - mówi wiceminister. - Mamy ambicje, żeby obywatelom naszego kraju żyło się jak obywatelom państw europejskich - dodaje Stanisław Szwed.
Dlaczego w Polsce nie żyje się tak dobrze, jak wszyscy byśmy tego chcieli?
- Ja myślę, że w Polsce żyje się zdecydowanie lepiej niż parę czy paręnaście lat temu. Dzięki transferom, które trafiają do ludzi mamy dobry poziom życia i dążymy do tego, żeby jeszcze lepiej było. Ostanie lata przecież też nie były dla nas łatwe, bo mieliśmy pandemię, mamy wojnę na Ukrainie, co też spowodowało duże perturbacje gospodarcze. Ale wyszliśmy obronną ręką dzięki temu, że stosowaliśmy rożne mechanizmy wsparcia czy to dla przedsiębiorców, czy realizując programy polityki rodzinnej.
Zgadza się pan z tym co mówią w TVP, że w Polsce jest wspaniale, a wszystko co złe, to wina Tuska?
- Oczywiście, kwestia jest podnoszenia pewnych argumentów po naszej stronie. Ja pamiętam rządy Donalda Tuska, byłem wtedy w parlamencie. Wiem, co mówił, co obiecywał, a co później było robione przez rząd Platformy Obywatelskiej i PSL. Klasycznym przykładem jest wiek emerytalny. Przed wyborami były zapowiedzi, że nie zostanie podniesiony, a jednak jedną z pierwszych decyzji było podniesienie.
- Przede wszystkim nie było też wsparcia dla osób, które tego wsparcia potrzebują. Czyli to na co myśmy mocno postawili - politykę rodzinną. Program Rodzina 500 Plus pokazał, że to jest dobry kierunek.
Pan jest w wieku emerytalnym. Jeżeli suweren wybierze, to będzie pana siódma kadencja w Sejmie (jest posłem od 1997 roku, z przerwą w latach 2001-05 - red.). Co jeszcze chciałby pan tam osiągnąć?
- Mam satysfakcję, bo rzeczywiście zacząłem bardzo dawno. Wywodzę się z Solidarności. Głównym przesłaniem było to, żeby poprawić sytuację ludzi pracy, ale i ogólnie sytuację rodzin i mogę powiedzieć, że to na pewno się udało. Wspominałem o tych programach, ale też chodzi o politykę senioralną, bo przecież 13. i 14. emerytura czy waloryzacja na odpowiednim poziomie to są wszystkie te świadczenia, które pomagają ludziom. Na sam program 500 Plus wydaliśmy ponad 230 mld zł. Te środki trafiły do rodzin.
- Na politykę senioralną za naszych rządów 200 mld zł dodatkowych środków, których nie było wcześniej. To są rozwiązania, które poprawiły sytuację materialną naszych rodzin. Taki też jest cel naszej polityki. PO i PSL nic dla tych ludzi nie zrobili. Myśmy zdecydowanie poprawili ich sytuację.
PiS zna się na ekonomii?
- Myślę, że to pokazaliśmy. Z jednej strony na te wszystkie programy trzeba pozyskać środki. Trzeba uszczelnić system podatkowy, a jeszcze przecież obniżaliśmy te podatki. Stawkę podatku PIT mamy na poziomie 12 proc. - to jest przeskok bardzo duży. Uszczelnienie systemu VAT-owskiego spowodowało, że mamy większe wpływy do budżetu, dzięki temu możemy realizować programy społeczne.
Pana zdaniem osiem lat rządów PiS wyszło Polsce na dobre?
- Zdecydowanie tak. Myślę, że to był najlepszy okres w ostatnich kilkudziesięciu latach.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
41 115Komentarze 100
To jak to jest?
A pamiętamy, że mówili "piniędzy nie ma i nie będzie".
Inna sprawa, że jemu, jego rodzinie, a także innym należącym lib powiązanym z PiS żyje się zdecydowanie lepiej. Dla nich to niewątpliwie najlepszy okres w historii. Dla wszystkich miernych, ale wiernych...
Im im jest lepiej, tym gorzej dla Polski. Niestety.
I po pijanemu dzieci robią i mówią jakoś się wychowie.
Oj zagubieni bałwochwalcy którzy wierzą w figurki i obrazy

Klauzula informacyjna ›