Słynny musical na bielskiej scenie. Zapowiada się ekscytująco - foto
„Kabaret” - znakomity amerykański musical (znany w Polsce głównie z wersji filmowej z Lizą Minnelli w roli głównej) - będzie miał swoją bielską premierę już w najbliższą sobotę w Teatrze Polskim. Zapowiada się ekscytujące wydarzenie.
Berlin końca lat dwudziestych XX wieku. Ludzie żyją w biedzie, rozkwita nacjonalizm i antysemityzm podsycany przez Hitlera. Rodzi się totalitaryzm. Ucieczką od zmartwień i problemów jest swoisty karnawał rozpusty i rozpaczy w knajpach, nocnych klubach, kabaretach, takich jak „Kit Kat”. To ostatnie ostoje swobody, przede wszystkim obyczajowej. W tym świecie zakazanych gdzie indziej uciech zanurza się młody Amerykanin Cliff Bradshaw (w tej roli Grzegorz Margas), czerpiąc z życia pełnymi garściami.
Los styka go z szukającą za wszelką cenę sławy i miłości angielską wokalistką Sally Bowles (Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt). Akcję pełną dramatycznych zwrotów, ale też komicznych sytuacji komentuje seria znakomitych piosenek - jesteśmy przecież w kabarecie. Śpiewają je - oprócz wymienionej już aktorskiej pary - m.in. Marta Gzowska-Sawicka i Adam Myrczek oraz Anna Guzik-Tylka i Tomasz Lorek. Na scenie niemal cały zespół Teatru Polskiego plus artyści występujący gościnnie.
Widowisko wyreżyserowała Małgorzata Warsicka, ceniona realizatorka, która błysnęła już w Teatrze Polskim nieszablonowymi inscenizacjami („Mistrz i Małgorzata” oraz „Krum”). Nie jest to więc sztampowa powtórka z rozrywki, odwzorowanie filmowego hitu sprzed półwiecza. Musical różni się nieco od wersji kinowej. Poza tym na widzów czeka kilka zaskakujących inscenizacyjnych niespodzianek (nie ujawniamy ich przed premierą), będzie nawet akcent lokalny.
Musicale to już dobra tradycja bielskiej sceny dramatycznej. Grano tu z wielkim powodzeniem m.in. „Zorbę” i „Człowieka z La Manczy”. A wybór „Kabaretu” na rozpoczęcie kolejnego artystycznego sezonu nie był przypadkowy. Narasta fala nacjonalizmów. Polska, Europa, świat są znów być może u progu zmian. Jakich - jeszcze nie wiemy. Oby nie doszło do totalnej katastrofy. Dlatego historia opowiedziana w „Kabarecie” ciągle wiele znaczy, skłania do myślenia. Siła tego musicalu nie przemija - podkreśla Małgorzata Warsicka.
Tekst i zdjęcia: Zdzisław Niemiec
Na zdjęciu: choreografka Anna Godowska, reżyser Małgorzata Warsicka i kierownik muzyczny Jacek Obstarczyk
Oceń artykuł:
35 3



Klauzula informacyjna ›