Wielkie inwestycje na Skrzycznem. Nowa kanapa za 44 mln zł w tym sezonie? - foto
Budowa nowego wyciągu kanapowego na Skrzyczne to obecnie największa inwestycja narciarska w Beskidach. Kanapa miała być gotowa przed nadchodzącym sezonem zimowym. Będzie? Patrząc na mizerny postęp robót wydaje się to wątpliwe.
Inwestor - Centralny Ośrodek Sportu w Szczyrku - jest jednak dobrej myśli i wciąż zakłada, że mimo wyraźnego opóźnienia względem ustalonego harmonogramu, wyciąg uda się uruchomić przed feriami. Sporo zależy jednak od tego, kiedy zima zawita w Beskidy i jak sroga będzie. Kosztem ok. 44 mln zł (pochodzących z budżetu państwa) stary wyciąg orczykowy obsługujący trasę narciarską FIS na Skrzycznem zostanie zastąpiony przez nowoczesny wyciąg kanapowy. Narciarze czekali na niego od dawna.
Pochodzący z lat 70. ubiegłego wieku orczyk był już tylko reliktem dawnej epoki. Nowa sześcioosobowa kanapa poprowadzona będzie dokładnie dotychczasową trasą wyciągu orczykowego. Początkowo wydawało się, że przedsięwzięcie zostanie zrealizowane bez przeszkód. Już na początku wakacji z górskiego zbocza zniknęły zdemontowane szybko i sprawnie podpory i inne pozostałości po orczyku.
Jednak później można było odnieść wrażenie, że prace stanęły na wiele tygodni. Wykonano jedynie prace ziemne związane z przygotowaniem i ukształtowaniem terenu pod przyszyły wyciąg.
Czy w Szczyrku zdążą przed nadchodzącą zimą? Więcej na ten temat pisze „Kronika Beskidzka”. Najnowsze wydanie lokalnego tygodnika jest już w sprzedaży, e-wydanie można nabyć TUTAJ.
map
Zdjęcie: Marcin Płuzek
Oceń artykuł:
31 9Komentarze 18
Przyjazd do Szczyrku po to by tylko pokręcić się u góry skróconym fisen w kółko i musieć potem zawsze wracac kanapą na dół to coś niedograne
Kolega chyba nigdzie nie był poza swoim "miastem". Metro nie, ale kolej by się opłaciło pociągnąć, choćby 1 tor bez trakcji jak na Hel.

Klauzula informacyjna ›