Brak paliwa na Orlenie to kłamstwo opozycji - uważa Przemysław Drabek z PiS, który zatankował auto w Bielsku-Białej i zdjęcie zamieścił w mediach społecznościowych. W odpowiedzi jedna z osób sugeruje, by poseł przejechał się po kraju i sprawdził sytuację. - Ktoś zwróci wam uwagę, to jest od razu PatoOpozycją.

Do masowej awarii dystrybutorów na stacjach Orlen zaczęło dochodzić w piątek. W mediach społecznościowych pojawiły się setki zdjęć z różnych rejonów Polski, gdzie nie dało się zatankować paliwa. Oficjalnie z powodu awarii, nieoficjalnie na stacjach brakowało paliwa. W sobotę o awarii na stacji Orlen przy ul. Warszawskiej w Bielsku-Białej informował poseł Mirosław Suchoń. Z kolei na stacji przy ul. Żywieckiej w naszej obecności pracownicy wygasili na pylonie ceny benzyny i oleju napędowego.

W środę w odniesieniu do tych wydarzeń post w mediach społecznościowych zamieścił poseł Przemysław Drabek z PiS, który na jednej ze stacji Orlen w Bielsku-Białej tankował samochodów. - Paliwo na Orlen w #Bielsko-Biała jest. Paliwo #patoopozycja, to kolejne kłamstwa z krótkimi nóżkami - napisał.

W komentarzach jedna z osób zwróciła uwagę, że we wtorek paliwa nie było na stacji Orlen w Krakowie, a właściwie to awarię miały wszystkie dystrybutory. - Może się zepsuć 1 czy 2, ale nie wszystkie.

Pan Dawid w swoim wpisie poszedł o krok dalej i chyba poczuł się urażony wpisem posła Drabka. - Czasem lepiej przemilczeć jak dalej brnąć w to kłamstwo. Jestem zwykłym obywatelem żadną opozycją, a na pewno żadną patoopozycją. Jeżdżę bardzo dużo po kraju i tankuje tylko na Orlenie (dlatego, że mam flotę). Proponuje się sumiennie przejechać i zadać pytanie samemu sobie: Czy wszystko jest ok?

- Rozumiem, że macie w zwyczaju segregować i szufladkować ludzi prostych jak ja. Jak ktoś zwróci wam uwagę, to jest od razu PatoOpozycją. Jak ktos ma odmienne poglądy i idzie w marszu, to jest ukrytą opcją niemiecką lub agentem rosyjskim. Kiedyś zawstydzi się Pan, jaką partie Pan reprezentuje - dodał.

bb

Zdjęcie: profil fb Przemysława Drabka