Liczne awarie energetyczne w części Bielska-Białej. Tauron wyjaśnia i radzi mieszkańcom
Od kilku miesięcy na terenie Straconki, Lipnika i część osiedla Złote Łany regularnie dochodzi do awarii energetycznych. Ostatni raz brak zasilania pojawił się w sobotnie popołudnie, awaria była poważna, bo czas jej usunięcia był kilkukrotnie przesuwany, finalnie zasilanie powróciło dopiero nocą. W niedziele w części Straconki ponownie przez kilka godzin nie było prądu. - To szósta awaria od czerwca - napisał do redakcji zirytowany mieszkaniec. W odpowiedz na pytania redakcji Tauron Dystrybucja zapewnia, że ostatnie awarie związane są ze zdarzeniami losowymi.
Sobotnia awaria dotyczyła znacznego obszaru południowo-wschodniej części Bielska-Białej i gminy Wilkowice. W niedzielę problem z zasilaniem miał bardziej lokalny charakter i dotyczył części Straconki - na ul. ks. Brzóski zasilania nie było łącznie przez 18 godzin. Do poważnej awarii w tej części miasta doszło również 19 sierpnia. Bez zasilania było głównie osiedle Złote Łany, do jednego z mieszkań zadysponowano zastęp OSP, by zasilać koncentrator tlenu. O przyczyny problemów zapytaliśmy Tauron.
Powodem awarii pogoda
- Po analizie zdarzeń na sieci zasilającej dzielnice Straconka, Lipnik i Złote Łany w Bielsku-Białej nie stwierdzamy na tym terenie zwiększonej licznych wyłączeń awaryjnych. Dzielnice zasilane są liniami napowietrzno-kablowymi z dwóch GPZ-tów (Główne Punkty Zasilania). Linie te podlegają zabiegom eksploatacyjnym zgodnie z harmonogramem, są w stanie dobrym a dostawy energii są realizowane analogicznie, jak do innych obszarów - zapewnia Ewa Groń, rzecznik spółki Tauron Dystrybucja.
Wyłączenia, do których dochodziło w ciągu tego roku związane były ze zdarzeniami wywołanymi silnymi burzami, podczas których dochodzi do osłabienia systemów korzeniowych drzew w drugiej, a nawet w trzeciej linii za pasem wycinki i późniejszego ich przewrócenia na przewody linii napowietrznych.
- Drzewa te spadając uszkadzają przewody, a w skrajnych przypadkach łamią słupy linii. Awarie są zdarzeniami nie przewidzianymi i związane są z warunkami pogodowymi, których intensywność ma często charakter anomalii pogodowych - w yjaśniaprzedstawicielka spółki Tauron i dodaje, że pracownicy firmy robią wszystko, aby maksymalnie skrócić czas przerw i jak najszybciej przywrócić zasilanie.
Mieszkańcy powinni ciąć
Tauron Dystrybucja zdając sobie sprawę jak brak energii na skutek awarii jest uciążliwy dla mieszkańców prowadzi również prace inwestycyjne związane z zabudową dodatkowych łączników i automatyzacją wskazanych ciągów. Pojawia się jednak także apel do samych mieszkańców.
- Również od mieszkaców zależy w pewnym stopniu awaryjność sieci elektroenergetycznej napowietrznej. Każdy właściciel posesji, przez który przebiega linia napowietrzna odpowiada za rodzaj nasadzeń w jej pobliżu i regularną przycinkę drzew i gałęzi, w taki sposób aby nie zagrażały infrastrukturze.
- Nie zależnie od prac wycinkowych zlecanych przez nas, każdy z właścicieli posesji stosując odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne, odpowiednio redukując korony drzew czy też wycinając drzewa chore i uschnięte, przyczynia się do minimalizacji późniejszych zdarzeń w tym awarii sieci elektroenergetycznych - dodaje Ewa Groń, rzecznik prasowa spółki Tauron Dystrybucja. Redukcja korony drzew nie wymaga zezwolenia.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
35 48Komentarze 65
Linie te podlegają zabiegom eksploatacyjnym zgodnie z harmonogramem, są w stanie dobrym a dostawy energii są realizowane analogicznie, jak do innych obszarów - zapewnia Ewa Groń, rzecznik spółki Tauron Dystrybucja.
Zamiast sie przyznać, że linie przestarzałe a ładują tyle kasy w remont starej zamiast wymienić na nowe.
Wczoraj szedłem przez osiedle Sarni Stok - absolutna ciemność, żadnej latarni nie wlączyli
Nie było burz, drzewa się nie łamały!
A nawet jeśli to bracia Niemcy zawsze ratowali nas swoim sztromem z ruskiego gazu!
Najpierw wybudować dom w niedostępnym miejscu, a potem "afera" bo nie ma prądu, gazu, wody, problem z odbiorem śmieci czy odśnieżaniem.
Widzę, że segregacja obywateli przez miłośników PiS-u broniących nieudolnych menadżerów z nadania partyjnego, sięga coraz dalej.
Dobrze, że przy urnie wyborczej jesteśmy równi.

Klauzula informacyjna ›