Zamknięty sektor dla Wisły. Klub obawia się incydentów po śmierci kibica BKS
Podbeskidzie nie przyjmie zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków podczas meczu pod koniec października. Klub decyzję motywuję względami bezpieczeństwa po tym jak w starciu pseudokibiców BKS Stal i Wisły zginął mieszkaniec miasta.
Dziś w tej sprawie opublikowane zostało oświadczenie klubu podpisane przez prezesa Bogdana Kłysa. Stanowisko jest jasne - klub obawia się o bezpieczeństwo kibiców oraz mieszkańców miasta ze względu na wydarzenie do których doszło w sierpniu w Radłowie. W trakcie starcia grupy pseudokibiców z udziałem Wisły Kraków oraz Zagłębia Sosnowiec i BKS Stal zginął 42-letni mieszkanie Bielska-Białej.
Klub skorzystał z zapisu uchwały PZPN, która mówi, że „klub drużyny gospodarza ma prawo nie przyjmować zorganizowanej grupy kibiców drużyny gości w szczególnie uzasadnionych przypadkach, gdy istnieją realne, udokumentowane przesłanki wskazujące na możliwość zaistnienia zagrżeń dla bezpieczeństwa uczestników lub przebiegu meczu”. Taką przesłanką stanowi fakt, że pseudokibice BKS Stal mogą szukać konfrontacji z kibolami Wisły Kraków, w trakcie spotkania do którego dojdzie w Bielsku-Białej.
W stanowisku podkreślono, że Podbeskidzie wielokrotnie pokazywało swoją otwartość i udostępniało więcej niż 5 proc. puli biletów dla kibiców gości. Taka sytuacja miała miejsce w maju, gdy sympatycy Wisły Kraków zajęli cały sektor za jedną z bramek. Podobnie było kilka tygodni temu w meczu z GKS-em Katowice.
bb
Oceń artykuł:
57 18Komentarze 37
Ale spokojnie nie ma się czym nakręcać. Kluby sportowe jak dla niektórych bożki zadrżały u podstaw kiedy nadszedł kowid, zblokowano na pewien czas rozgrywki, zamknięto trybuny nawet salony hazardu. Prowadzą ludzie gierki na trybunach na ustawkach pewnego dnia za kogo będą walczyć i dla kogo żyć jak ich bożki runą i już nie będzie tak jak jeszcze do niedawna? Co wtedy?!

Klauzula informacyjna ›