Cavatina i BCK rozpoczynają współpracę. Pierwszy koncert pod koniec października
Pod koniec października w Bielsku-Białej oficjalnie rozpocznie działalność Bielska Orkiestra Cavatina. To odpowiedź władz miasta na apel i petycję o utworzenie w mieście orkiestry zawodowej. Muzycy koncertować będą w Cavatina Hall.
Umowa na działalność Bielskiej Orkiestry Cavatina podpisana została pomiędzy władzami Bielska-Białej, a Fundacją Fiducia, która jest operatorem sali koncetowej Cavatina Hall - to tam odbywać będą się wydarzenia, bo jest to najlepsza sala dla muzyki klasycznej. Organizacją orkiestry zajmować będzie się Bielskie Centrum Kultury. - Łączymy siły - mówi Małgorzata Chełchowska-Rak, dyrektor BCK.
- Wielkość składu będzie zależeć od konkretnego projektu muzycznego. Tak samo sprawa się będzie miała z dyrygentem. Kierownikiem artystycznym będzie Jacek Stolarczyk, czyli dzisiejszy kierownik Bielskiej Orkiestry Kameralnej - dodaje dyrektor. Pierwszy koncert planowany jest 26 października w Cavatina Hall, bilety trafią do sprzedaży w najbliższych dniach i będą dostępne w BCK oraz w Cavatinie.
Według pierwotnych planów o których informowano nas w Ratuszu, do końca roku wstępnie planowano organizację czterech wydarzeń muzycznych. Podpisana umowa i organizacja koncertów, to odpowiedź władz miasta na apel dyrygenta i wieloletniego dyrektora bielskiej szkoły muzycznej Andrzeja Kucybały. Muzyk zebrał pod petycją ponad 700 podpisów i wystąpił z inicjatywą do władz Bielska-Białej. Następnie nad tematem debatował zespół ekspercki. Efektem tych rozmów jest podpisanie wspomnianej umowy.
– Dla mnie to satysfakcja, że udało się dokonać rzeczy, która mogłaby się wydawać niemożliwa. Chwała dla miasta, BCK i Cavatiny za to przedsięwzięcie. Miasto pod względem kultury wyróżnia się w skali Polski. Brakowało właśnie tego ostatniego elementu, czyli własnej orkiestry. Przyniesie to pożytek nie tylko melomanom, ale wszystkim mieszkańcom i całemu miastu - mówi Andrzej Kucybała.
Jak dowiedział się portal, środki finansowe na działalność orkiestry zabezpieczono w budżecie miasta w czerwcu, gdy w nowelizacji uchwały przyjętej przez Radę Miejską znalazło się ok. 400 tys. zł.
bb
Oceń artykuł:
133 24Komentarze 37
A co jak ESK to ESK.
Tymczasem nikt nie zwrócił uwagi na dwa fakty. Po pierwsze zabezpieczone na ten cel, w tym roku pieniądze to suma, porównywalna do kwoty, za jaką włodarze postawili swego czasu szalet miejski (dla nierozumiejących aluzji podaję odpowiedź - kwota w kontekście kulturalnym śmieszna). Po drugie powstająca orkiestra miejska będzie przedsięwzięciem w dużej mierze samofinansującym, bo koncerty będą biletowane, o czym zresztą informują lojalnie zarówno Cavatina Hall, jak i BCK. I tutaj wchodzi już zwykła kalkulacja: przy pełnym obłożeniu sali, w przypadku biletów w cenie średnio 100 złotych za miejsce - te śmieszne 400 tysięcy zabezpieczone przez miasto zwróci się... do grudnia tego roku. Poza tym istnieje nadzieja (bo w przypadku orkiestr miejskich jest to praktyka od wieków stosowana w całym cywilizowanym świecie, nawet w mniejszych od Bielska miastach), że wprowadzony zostanie system karnetowy, co jeszcze bardziej podniesie opłacalność całego przedsięwzięcia. Więc proszę mi się tu nie mazać!
Zastanawia mnie tylko czemu nie ma za bardzo wiadomości o tym jak nasz ratusz wpada na pomysły które będą zwiększały przychody, ale sporo jest o wydatkach.
Wygląda na to że choroba rozrzutnictwa jest w zaawansowanym etapie a przekonanie że lokalny biznes i mieszkańcy utrzymają ten cyrk jest niewzruszone jak beton w centrum miasta. Wkrótce jedyną metodą miasta będzie dołączanie kolejnych terenów wokół miasta - tam gdzie biznes uciekł przed ratuszem.

Klauzula informacyjna ›