W zeszłym tygodniu Beskidzka Izba Lekarska i Okręgowa Rada Adwokacka w Bielsku-Białej zorganizowały debatę, na którą zaproszeni zostali kandydaci do Sejmu. Dyskutowano m.in. na temat praworządności. Zabrakło m.in. kandydata PiS.

Debata przedwyborcza odbyła się w Beskidzkiej Izbie Lekarskiej, współorganizatorem była Okręgowa Rada Adwokacka. Do dyskusji zaproszono liderów list z pięciu największych komitetów startujących do Sejmu w okręgu bielskim. W debacie udział wzięła Mirosława Nykiel (PO), Przemysław Koperski (Lewica) i Mirosław Suchoń (Polska 2050). Nie pojawił się Stanisław Szwed (PiS) i Bronisław Foltyn (Konfederacja).

Konfederacja chciała w debacie wystawić Adama Kanię, który startuje z trzeciego miejsca listy komitetu w okręgu bielskim. To przedstawiciel partii Grzegorza Brauna, która znana jest z walki z restrykcjami pandemicznymi. - Chcieliśmy wystawić najsilniejszą osobę w temacie debaty - mówi Bronisław Foltyn. Na to nie zgodzili się organizatorzy, którzy oczekiwali debaty pomiędzy liderami list.

Pytania zadawali młodzi lekarze i adwokaci. Debata dotyczyła szeroko pojętej kwestii ochrony zdrowia. Wśród poruszanych tematów było m.in. finansowanie systemu, dostęp do łóżek internistycznych oraz laryngologicznych, omówione zostały także aspekty dotyczące lekarzy rezydentów i brakujących środków finansowych na to, by wyspecjalizować wszystkich absolwentów uczelni lekarskich. 

Debata dotyczyła również kwestii praworządności. Pytanie dotyczyły m.in. ukształtowanie systemu obowiązkowej pomocy prawnej w sprawach cywilnych i karnych, modelu polskieego sądownictwo i poprawy procedury oraz poruszona została sytuacja sędziów. Debata trwała blisko trzy godziny.

ak

Zdjęcie: profil fb Przemysława Koperskiego