Po kilku dniach prac droga z górnej stacji kolei gondolowej do schroniska na Szyndzielnię została ukończona. Trasa została ubita i jest równa jak stół. Z nowej trasy korzystają już mieszkańcy i turyści, którzy w niedzielę wyruszyli w Beskidy.

W piątek na Szyndzielni pojawił się przedstawiciel Ratusza zanipokojony zdjęciami, które od kilku dni pojawiały się w mediach społecznościowych. Wśród mieszkańców zaczęły pojawiać się głosy, że trasa z kolejki do schroniska zostanie utwardzona asfaltem. Tak się nie stało i nie stanie. Inwestor zlecił poprawnienie nawierzchni drogi poprzez jej wykorytowanie, ponowne ułożenie kruszywa i jej wyrównanie. Na razie trasa jest równa jak stół i taki stan rzeczy z pewnością potrwa do pierwszych opadów.

Inwestorem zadania było Nadleśnictwo Bielsko. To ukłon w stronę osób niepełnosprawnych, by góry były dostępne również dla nich. Droga prowadząca z górnej stacji kolejki linowej na Szyndzielnię w kierunku schroniska w ostatnim czasie została bardzo mocno wymyta po opadach deszczu.

bb