W zeszłym tygodniu na terenie Bielska-Białej miała miejsce kuriozalna sytuacja. Mężczyzna w ciągu godziny próbował okraść dwa sklepy, z których wynosił piwo. Dwa razy na gorącym uczynku złapał go ten sam policjant po służbie.

Funkcjonariusz w czasie wolnym dwukrotnie zatrzymał tego samego sprawcę kradzieży sklepowej. Do obu zdarzeń doszło 12 września, pierwsza z nich miała miejsce w sklepie przy ul. Grunwaldzkiej. Mundurowy zwrócił uwagę na mężczyznę, który przyśpieszonym krokiem opuszczał sklep, a zaraz za nim wybiegła pracownica marketu, która krzyczała „łapać złodzieja”. Bez wahania w pogoń za złodziejem ruszył sierż. szt. Bartłomiej Krupa z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej.

Policjant złapał złodzieja i po klku miutach przekazał wezwanemu patrolowi. Jak ustalono mężczyzna dokonał kradzieży czterech puszek piwa „Dębowe” o wartości 18 zł, towar nieuszkodzony powrócił na półkę sklepową celem dalszej odsprzedaży. Zgodnie z prawem, sprawcę kradzieży ukarano mandatem.

Niespełna godzinę później ten sam policjant robił zakupy w sklepie przy ul. Sobieskiego. Po wyjściu funkcjonariusz zatrzymał się na chwilę, by odebrać telefon. Zauważył tego samego mężczyznę, który wcześniej ukradł piwo przy ul. Grunwaldzkiej. Złodziej znów uciekał ze skradzionym piwem.

Mężczyzna został zatrzymany, a jak się okazało jego łupem po raz kolejny padły cztery puszki piwa „Dębowe” o wartości 18 zł. Złodziej został doprowadzony do sklepu, a następnie przekazany policjantom. W tych okolicznościach policjanci postanowili skierować wniosek do sądu o ukaranie mężczyzny.

bb