Położyli asfalt na wlocie skrzyżowania. Wiadukt znika wolno, ale zgodnie z planem - foto
Kluczowe roboty bitumiczne zakończone zostały na skrzyżowaniu ul. Sarni Stok z Warszawską w Bielsku-Białej. Z każdym dniem znika wiadukt na ul. Kwiatkowskiego, gdzie ze względu na ruch pociągów prace prowadzone są tylko nocą.
Na wlocie do miasta od strony Katowic od kilku miesięcy prowadzone są równocześnie dwie kluczowe inwestycje drogowe - budowa nowego wiaduktu w ciągu ul. Kwiatkowskiego oraz modernizacja odcinka ul. Warszawskiej. Jak zapewniono nas w MZD, obie inwestycje przebiegają zgodnie z harmonogramem.
W sobotę zakończone zostały kluczowe roboty bitumiczne w obszarze skrzyżowania ul. Warszawskiej z Sarni Stok, umożliwiając przez to wprowadzenie kolejnego etapu tymczasowej organizacji ruchu. To pozwoli na realizacje kolejnego etapu robót, jakim jest przebudowa drugiej jezdni wlotu ul. Sarni Stok. - Ukończenie inwestycji zgodnie z planem w połowie listopada nie jest zagrożone - deklarują w MZD.
Z kolei na przebudowie ul. Kwiatkowskiego obecne prace polegają na rozbiórce 50-letniego obiektu mostowego. Rozbiórka obiektu i pozostałe prace są wykonywane czasowo w godzinach nocnych, gdy wstrzymywany jest ruch pociągów i tylko wtedy możliwa jest praca bezpośrednio przy linii kolejowej.
Równolegle prowadzone są prace przezbrojeniowe związane z przebudową infrastruktury podziemnej, obecnie wykonawca koncentruje się na budowie kanalizacji deszczowej wzdłuż ul. Grażyńskiego, wykonuje stabilizacje podłoża pod warstwy konstrukcyjne jezdni, ronda oraz dróg wlotowych.
bb
Oceń artykuł:
68 8Galeria:
Komentarze 30
Niezły żart...
Codziennie jeżdżę grażyńskiego 2-4 razy, przez ostatnie 3-4 tygodnie tylko kilka razy spotkałem tam kogokolwiek i to max 1-2 osoby naraz...
W realnej gospodarce wolnorynkowej siła wzrostu PKB powinna zależeć od wytwarzania dóbr i sprzedawania a nie oczekiwania do dostawę wspomagaczy bez których " organizm" sobie nie radzi. Bez kredytu i kasy z UE nasza gospodarka, właśnie wygląda jak średnia ogólna w całej UE a nawet gorzej bo średnia UE wynosi +1% PKB a Polska bez "sterydów" to obecnie -1,3% PKB r/r po 2 kw. 2023, jako państwo które stosunkowo niedawno rozwija się po 1990 roku w gospodarce wolnorynkowej z opóźnieniami w wielu dziedzinach życia w stosunku do państw wysoko rozwiniętych, bez tych wspomagaczy sami z siebie nie możemy wykreować wzrostu PKB nawet na +4% i to jest tragedia naszego państwa. Obecnie wyszło ile jest warta nasza siła po odcięciu kasy z UE i ograniczeniu dostępności kredytu. Nie UE powinna być motorem sztucznego wzrostu gospodarczego, a nasz biznes jako konkurencja i nowoczesność w tym świecie.
* bielsko.biala.pl/nasygnale/aktualnosci/43152/klopotliwe-rondo-solidarnosci-mercedes-byl-w-perfekcyjnym-stanie-foto







Klauzula informacyjna ›