W trakcie startu upadł na zbocze. Reanimacja 80-letniego paralotniarza - foto
Miniony weekend był okresem wytężonej pracy GOPR. Ich działania prowadzone były m.in. na Skrzycznem, gdzie doszło do utraty funkcji życiowych u 80-letniego paralotniarza. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala śmigłowcem.
Szesnaście razy w ciągu ostatnich dni interweniowali w górach ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego stacjonujący w różnych partiach Beskidów. W dwóch przypadkach w działaniach ratunkowych niezbędne okazało się wsparcie załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Tak było w wypadku do którego doszło w weekend na Skrzycznem, gdzie w stanie zagrażającym życiu znalazł się 80-letni paralotniarz. Jak przekaznao nam, do niebezpiecznego wypadku doszło w trakcie próby startu, gdy po nieudanym manewrze paralotniarz upadł na kamienne zbocze góry uderzając głową.
Mężczyźnie pierwszej pomocy udzielili ratownicy GOPR, którzy dzięki prowadzonej resuscytacji przywrócili rannemu funkcję życiowe. Następnie pacjent został przetransportowany do samochodu ratowników i oczekiwał na wezwany zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na pokładzie śmigłowca z bazy w Katowicach został przetransportowany do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Bałej.
bb
Zdjęcie: Jarosław Sosnowski/LPR
Oceń artykuł:
24 6Komentarze 15
Wczoraj, w piątek 15 września 2023, na wschodnim startowisku na Skrzycznem poważnych i zagrażających życiu obrażeń ciała doznał 81 latek. Nie utrzymał swojej paralotni podczas próby startu w mocnym i porywistym wietrze. Został brutalnie przeciągnięty po startowisku i z dużą siłą zderzył się ze znajdującymi się tam kamieniami.
Zderzenie poskutkowało natychmiastowym zatrzymaniem krążenia. Do reanimacji przystąpili najpierw znajdujący się tam inni piloci, potem przybyły na miejsce GOPR. Po kilkudziesięciu minutach udało się przywrócić akcję sera. Nie wiadomo jednak, czy po takim niedotlenieniu pracę podjął mózg i reszta układu nerwowego.
Pacjent został przetransportowany do szpitala w stanie zagrażającym życiu. Rokowania na jego przeżycie nie są najlepsze.
W piątek, 15 września wiało stałe 5m/s w porywach nawet do 7m/s ‼️ Każdy wiatr wiejący z prędkością 4m/s i więcej należy traktować jako wymagający‼️ ‼️ Każdy wiatr wiejący z prędkością średnią większą niż 6m/s jest zbyt mocny i wyklucza możliwość bezpiecznego wykonywania lotów na Skrzycznem!!!
Tego wypadku dało się bardzo łatwo uniknąć. Wystarczyło po prostu nie startować, odpuścić i zjechać na dół.
Do tego należy pamiętać o następnej, bardzo ważnej kwestii. Start to jedno a dalsze latanie to drugie. Nawet jeżeli uda się wyczekać słabszy moment na starcie, tak wiatr będzie wiał zdecydowanie mocniej nad szczytem. Bardzo łatwo doprowadzić do sytuacji, w której zostaniemy wyrzuceni kilkadziesiąt / kilkaset metrów nad szczyt i tam będziemy latali do tyłu, wprost w objęcia rotorów na zawietrznej.

Klauzula informacyjna ›