Drzewa znikają z lasu w rejonie ul. Żeleńskiego w Lipniku. Zaniepokojona mieszkańca donosi, że słychać warkot pił i cięte są zdrowe okazy. Nadleśnictwo Bielsko uspokaja, że prace były zaplanowane. Mają na celu zrobić miejsce dla młodnika.

Kilka dni temu na skrzynkę redakcji otrzymaliśmy zdjęcia, które zostały wykonane w rejonie ul. Żeleńskiego w Lipniku. Widać na nim wysokie i grube drzewa, które zostały ścięte. Na pierwszy rzut oka nie widać, aby coś im dolegało. Dlaczego więc w Lipniku trwa regularna wycinka? O sprawę zapytaliśmy w Nadleśnictwie Bielsko. Jak się okazuje, przystąpiono do zaplanowanej na ten sezon rębni.

Prace mają na celu odnowienie drzewostanu poprzez wycinkę i przerzedzenie starodrzewu. - Trzeba odmłodzić pokolenie drzew przez zrobienie miejsca nowym. Chodzi o kilkanaście arów. W ten sposób zainicjowane zostanie odnowienie. Nadleśniczy wraz z inżynierem nadzoru dokonali jeszcze raz przeglądu rozmiaru planowanego cięcia i dokonali drobnych korekt w lokalizacji gniazd planowanego odnowienia. Częściowo odsłaniane będzie odnowienie już istniejące - mówi Tomasz Gawęda, rzecznik Nadleśnictwa.

Jak zapewnia, wycinka odbywa się pod ścisłą kontrolą kierownictwa oraz organów kontrolnych, a mieszkańcy z całą pewnością nie mają podstaw do niepokoju o ich legalność i poprawność wykonania.

ak