Policja zatrzymała krewkiego 23-latka, który w sklepiej dokonał kradzieży alkoholu, a następnie uderzył pracownika. Z powodu niskiej wartości skradzionego towaru mężczyzna mógł odpowiadać za wykroczenie. Teraz grozi mu 10 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w sobotę. Do sklepu przy ul. Kierowej w Bielsku-Białej wszedł mężczyzna i zabrał z półki alkohol o wartości 7,79 zł, po czym usiłował wyjść nie płacąc. Kiedy pracownik próbował go zatrzymać, mężczyzna zaatakował go uderzeniem w twarz. Wezwany na miejsce patrol zatrzymał 23-latka. 

- Do kradzieży sklepowych dochodzi niemal codziennie. Kradzież może być kwalifikowana jako wykroczenie lub przestępstwo. W chwili kiedy wartość skradzionego przedmiotu przekracza 500 złotych jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. Poniżej 500 zł mamy do czynienia z wykroczeniem - tłumaczy st. sierż. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policja.

Kwalifikacja czynu z wykroczenia przekształciła się w przestępstwo, a dokładniej w kradzież rozbójniczą. Kto, w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy, bezpośrednio po dokonaniu kradzieży, używa przemocy wobec osoby lub grozi natychmiastowym jej użyciem podlega karze pozbawienia wolności do 10 lat.

bb