Kilka dni temu ratownicy z Beskidzkiego GOPR udali się do Turcji, gdzie toczyła się międzynarodowa akcja ratunkowa. Jej celem było wydostanie na powierzchnię z jaskini amerykańskiego speleologa, który poważnie zachorował podczas akcji eksploracyjnej. Z najnowszych informacji wynika, że akcja się powiodła.

W zeszłym tygodniu znajdująca się na terenie Turcji jaskinia Morca została podzielona na siedem odcinków, które były przygotowywane do ewakuacji poszkodowanego. Po przygotowaniu ciągu linowego o momencie rozpoczęcia wyciągania amerykańskiego speleologa na powierzchnię zadecydował włoski kierownik akcji. W jaskini został założony system łączności. Poszkodowany przebywał na głębokości 1040 m.

W akcji uczestniczyło blisko 200 ratowników jaskiniowych z Turcji, Węgier, Polski, Włoch, Chorwacji i Bułgarii, w tym ratownicy z Beskidzkiego GOPR. Tyle samo osób wspomagało ich działania na powierzchni.

Jak przekazał dziś po południu GOPR Beskidy, w nocy z poniedziałku na wtorek po blisko 60 godzinach wytężonej pracy ratunkowej wydobyto poszkodowanego na noszach na powierzchnię.- Poszkodowany amerykański speleolog został przekazany tureckiemu zespołowi medycznemu i zabrany do szpitala.

ak