Choć nie jedzą i nie piją, zdobywają szczyty. Niedługo wejdą na Szyndzielnię
Grzegorz i Zbyszek odżywiają się tylko pozajelitowo. Są pacjentami poradni leczenia żywieniowego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu. Ich pasją są wędrówki górskie, dlatego też końcem września planują zdobycie Szyndzielni.
Grzegorz nie je od dwóch lat, mimo to wędruje po górach. Zbigniew nie je i nie pije od czterech lat, w tym czasie zdobył Koronę Gór Polski. We wrześniu razem wejdą na szczyt Szyndzielni wraz z innymi pacjentami i personelem bytomskiej poradni przyszpitalnej, która jest największym tego typu ośrodkiem na Śląsku.
Chcą w ten sposób pokazać, że ich schorzenia pozwalają realizować pasje. Żywienie pozajelitowe bywa konieczne w przypadku chorób nowotworowych, naczyniowych czy układu pokarmowego. Pacjentowi zakładany jest specjalny cewnik do żyły i za jego pośrednictwem w warunkach domowych podawane są produkty. Jak się okazuje, nawet tego typu dolegliwości nie przeszkadzają, aby spełniać marzenia.
27-letni Zbigniew odżywiając się za pomocą kroplówek wdrapał się na 28 największych szczytów w Polsce. Grzegorz przez 10 lat był policjantem. Ledwo uszedł z życiem po pęknięciu tętniaka aorty. Powikłania po operacji uniemożliwiły mu normalne jedzenie i powrót do pracy. Też chce zdobyć Koronę Gór Polski. Szpital z Bytomia przygotował krótki film na temat mężczyzn, których spotkać będzie można 29 i 30 września na Szyndzielni w trakcie wydarzenia pod hasłem "Nie je, nie pije. Chodzi, bo żyje".
bb
Oceń artykuł:
61 3
Klauzula informacyjna ›