W ostatnich miesiącach na końcowym odcinku ul. 11 Listopada w Bielsku-Białej działalność zakończyło dwóch kolejnych przedsiębiorców. Opustoszały lokale pod numerami 48 i 50. Wcześniej działał w tym miejscu jubiler i pączkarnia.

Kolejne dwa biznesy zlikwidowały działalność prowadzoną przy ul. 11 Listopada, w bliskim sąsiedztwie wyremontowanego niedawno placu Wojska Polskiego. Przez wiele lat, w jednym z lokali pod nr 48 mieścił się jubiler. Obecnie na drzwiach znaleźć można jedynie kartkę, informującą, że salon jest nieczynny.

Zniknęły wszystkie szyldy oraz tablica LED, na której wyświetlana była oferta. Nie udało nam się skontaktować z właścicielami, aby poznać przyczyny zamknięcia. Co prawda, sprzedaż internetowa nadal jest prowadzona, jednakże sprzedaży stacjonarnej w Bielsku-Białej już nie będzie. Jak dowiedział się portal, najemca złożył wypowiedzenie umowy z ZGM, które obowiązuje do końca października.

Podobna sytuacja ma miejsce kawałek dalej pod nr 50. Mieściła się tam pączkarnia „Kreplik” z Wisły. Jak przekazano nam, decyzja o zamknięciu lokalu spowodowana była niską sprzedażą. - Nie opłacało się. Klienci mówili, że są inne pączkarnie na tej ulicy. Sprzedawaliśmy po 10-15 sztuk dziennie. Mieliśmy wyspę na Sarnim Stoku, która również została zamknięta. Działamy jedynie w Wiśle - mówi właściciel.

W przypadku budynku przy ul. 11 Listopada 50 lokal zwolniony został przez najemcę został jeszcze przed wakacjami. Urząd Miejski w Bielsku-Białej poinformował nas jednak, że wszystkie lokale pod tym adresem są wynajęte, możliwe więc, że wkrótce otworzy tam swoją działalność nowy przedsiębiorca.

ak