Sterty ściętych dorodnych drzew leżą ułożone w Cygańskim Lesie, który jest lasem komunalnym, zarządzanym przez urzędników. Bielszczanie spacerujący w tych rejonach irytują się i pytają: Czy nawet tutaj trzeba wszystko wycinać?

Cygański Las to część lasu, będącego własnością gminy Bielsko-Biała. Zarządza nim bezpośrednio bielski samorząd i to od niego zależy, ile i jakie drzewa są tam wycinane. Łącznie bielski samorząd posiada blisko 500 hektarów lasu. Są to większe i mniejsze kompleksy, usytuowane w kilku miejscach na terenie miasta. Las porastający Kozią Górę jest największym i pod wieloma względami najcenniejszym w tej „kolekcji”.

Nie tak dawno rosnące na gminnych terenach drzewa otoczono szczególną ochroną w ramach podpisanego w 2019 roku przez prezydenta miasta specjalnego zarządzenia w tej sprawie. Zobowiązuje ono podmioty zarządzające nieruchomościami do dbałości o drzewa i krzewy oraz do prowadzenia procesów inwestycyjnych w taki sposób, aby zachować jak największą liczbę drzew. Czy więc władze miasta zmieniły swoje priorytety co co funkcji Cygańskiego Lasu i teraz traktują go jak źródło dochodu?

O tym można przeczytać w najnowszym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika od czwartku jest już dostępne w sprzedaży. E-wydanie można bez wychodzenia z domu kupić TUTAJ.

map

Zdjęcie: Marcin Płużek