Czeki na zakup dwóch karetek zostały dziś przekazane w Bielskim Pogotowiu Ratunkowym. To akt podziękowania za pomoc Ukrainie. - To jeżdżące sale operacyjne - mówił Wojciech Waligóra, dyrektor BPR. Ich zakup to koszt 2 mln zł.

Dwie nowoczesne karetki trafią lada dzień do Bielska-Białej, łączny koszt ich zakupu to wynosi 2 mln zł. Na dzisiejszej konferencji prasowej przekazano czeki o łącznej wartości 1,2 mln zł, a pozostałą część kwoty 800 tys. stanowić będą środki własne Bielskiego Pogotowia Ratunkowego oraz dofinansowanie ze strony Starostwa Bielskiego. Wcześniej bielskie pogotowe ratunkowe przekazało kilka ambulansów na Ukrainę.

W przekazaniu czeków brali udział parlamentarzyści - Stanisław Szwed, Grzegorz Puda i Przemysław Drabek, a także wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz oraz wicestarosta Andrzej Kamiński. - Ten sprzęt to poprawa bezpieczeństwa nas wszystkich, także ratowników, którzy korzystać będą z tego sprzętu i w sposób bezpieczny realizować swoje zadania - mówił w trakcie konferencji poseł Przemysław Drabek.

Nowe karetki wyposażone będą m.in. w wysokiej klasy defibrylatory i urządzenia do kompresacji klatki piersiowej, które w momencie NZK same prowadzą masaż serca. - Wymieniliśmy dziewięć karetek. W ostatnich dwóch latach dzięki wsparciu wydaliśmy 8 mln zł na zakup sprzętu medycznego. To są ambulanse najnowszej generacji, jeżdżące sale operacyjne. To sprzęt pozwalający ratownikom na pracę w odpowiednich warunkach, a dla mieszkańców stwarzamy bezpieczeństwo - mówił Wojciech Waligóra, dyrektor BPR.

ak