Okazały pomnik autorstwa wybitnego rzeźbiarza Bronisława Krzysztofa jest kompletnie zapomniany, a jego otoczenie - coraz bardziej zaniedbane. Pomnik przedstawia wykonany z brązu ludzki tors na betonowym cokole.

Całość mierzy ponad 8 metrów wysokości! Przez niektórych mieszkańców nazywany jest „Torsem gorejącym”, ze względu na nietypowy wygląd. Wzniesiono go przy ul, Partyzantów w Bielsku-Białej w 1984 roku. Miał upamiętniać tak zwanych „utrwalaczy”, czyli tych, którzy walczyli i ginęli za socjalistyczną ojczyznę. Przed monumentem był sporej wielkości plac, na którym organizowano patriotyczne uroczystości.

Projekt pomnika to efekt ogłoszonego w 1983 roku konkursu. Wygrała wizja zaproponowana przez Bronisława Krzysztofa, wybitnego rzeźbiarza, który zrobił światową karierę, jego dzieła stoją w najsłynniejszych muzeach. Na początku nowego milenium władze miasta zmieniły przesłanie pomnika. Na cokole pojawił się napis „Poległym za Polskę” (zamiast „Poległym za Polskę Ludową”). Zaaranżowano w tym czasie na nowo również otoczenie, zastępując monumentalny plac skromnym skwerem.

Problem w tym, że miejsce to pozostaje cały czas bardzo zaniedbane. Ozdobne krzewy przypominają raczej dżunglę, a trotuary są zarośnięte przez dzikie chaszcze. Wokół pomnika walają się śmieci i potłuczone szkło. Jak na miejsce mające upamiętniać bohaterów, którzy oddali życie za kraj, wygląda to bardzo słabo.

Czy władze miasta, które ubiega się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, pamiętają o pomniku? Więcej na ten temat w „Kronice Beskidzkiej”. Nowe wydanie ukazało się się w czwartek. E-wydanie można nabyć TUTAJ.

map

Zdjęcia: Marcin Płużek