Problem na osiedlu. Służą mieszkańcom, ale są śmiertelnym niebezpieczeństwem
Ustawione wzdłuż al. gen. Andersa w Bielsku-Białej ekrany dźwiękochłonne są śmiertelnym niebezpieczeństwem dla ptaków. Lata temu umieszczono na nich naklejki, które miały chronić okoliczne ptaki przed zderzeniem z taflą szkła, ale okazuje się, że są nieskuteczne. Mieszkanka osiedla Karpackiego przez lata monitorowała problem, a jej wnioski są zatrważające. Na wniosek służb ochrony środowiska problem rozwiązano już na ul. Wyzwolenia, gdzie postawione kilkanaście lat temu ekrany przecięły korytarz powietrzny, którym podróżowały ptaki.
Ekrany dźwiękochłonne mają na celu chronić mieszkańców przed hałasem ulicznym. Okazuje się, że konstrukcje stanowią przy okazji pułapki dla ptaków. Czarne sylwetki drapieżnych osobników, naklejone na górnej części ekranów, miały je odstraszać. Niestety, to rozwiązanie okazało się nieefektywne.
Giną ptaki objętę ochroną
Problem przez długi czas obserwowała bielszczanka, Marcela Adamczyk, miłośniczka przyrody należąca do Fundacji Szklane Pułapki. Jej badania w Bielsku-Białej były prowadzone na przestrzeni kilku lat i dostarczyły wymownych wniosków. Codziennie niemal przez rok, od grudnia 2015 roku do listopada 2016 roku sprawdzała okolice ekranów zamontowanych na osiedlu Karpackim i znalazła w tym czasie aż 59 martwych ptaków. W okresie od lutego do lipca 2022 badanie powtórzyła i ujawniła kolejne 16 martwych osobników, oraz dwa ranne. Były to m.in. grubodziób, kos oraz szczygieł. Problem dotyka różnych gatunków ptaków.
- Problem kolizji ptaków ze szklanymi powierzchniami jest bardzo poważny, śmierć w ten sposób ponosi rocznie wiele milionów ptaków. Według badań, transparentne powierzchnie są obecnie jedną z głównych przyczyn śmiertelności ptaków, która jest często bagatelizowana - mówi Marcela Adamczyk.
- Ptaki, pomimo doskonałego wzroku, nie widzą szklanych tafli, a lustrzane odbicia są przez nie postrzegane jako niegroźne, rzeczywiste elementy krajobrazu. Efektem są zderzenia kończące się śmiercią lub poważnymi obrażeniami. Ekrany przy al. Andersa monitoruję od lat i regularnie stwierdzam śmiertelne kolizje. Ptaki znajdowane pod ekranami objęte są często ścisłą ochroną gatunkową - dodaje bielszczanka.
Kropki i pasy zamiast sylwetek
Dlaczego obecne naklejki w postaci sylwetek drapieżników są nieskuteczne? Przede wszystkim ptaki odbierają je jako nieruchome przeszkody, które należy ominąć. Drapieżniki w przyrodzie zwykle się poruszają, a ptaki śledzą ich ruch. Dlatego też te naklejki nie spełniają swojej funkcji odstraszania. Dlatego Marcela Adamczyk proponuje odpowiednio gęsto naklejone kropki lub pasy. Te sprawiają wrażenie, że pomiędzy nimi nie ma przestrzeni, przez którą ptak mógłby przelecieć. Taki układ kształtów zapewnia wystarczającą przepuszczalność światła przy dużej skuteczności w zapobieganiu kolizjom.
Sprawą zainteresował się radny miejski Roman Matyja, który złożył dwie interpelacje na temat potrzeby zabezpieczenia ekranów. - Mieszkańcy zwracają uwagę na część ekranów wykonanych ze szkła, na której naklejono piktogramy w celu ochrony ptaków przed wypadkami. Z informacji jakie posiadam wynika, że nie jest to do końca skuteczne - brzmi treść pierwszej z nich. Po jej publikacji z radnym skontaktowała się wolontariuszka, która przekazała mu dokumentację zdjęciową i wyniki swoich badań.
- Dziękuję pani Marceli Adamczyk za poświęcony czas i zaangażowanie przy badaniu zjawiska kolizji ptaków z ekranami akustycznymi. Dotychczasowe zabezpieczenia, w postaci nalepionych sylwetek ptaków na powierzchnie przeszklone ekranów ochronnych na osiedlu Karpackim jak widać nie zdały egzaminu. Po przeanalizowaniu wszystkich faktów, uważam, że musimy podjąć działania, które stuprocentowo zabezpieczą ptaki przed kolizjami z powierzchniami przeszklonymi - napisał w kolejnym piśmie radny Matyja.
Służby dostrzegają problem
Jak mówi nam Marcela Adamczyk, ochrona ptaków przed zderzeniami z ekranami przy drogach wymaga kompleksowego podejścia. Wolontariusze z Fundacji Szklane Pułapki, zabezpieczyli już szyby m.in. w Szpitalu Pediatrycznym w Bielsku-Białej czy na dolnej stacji kolejki na Szyndzielnię, co ograniczyło liczbę wypadków. Aby zrozumieć jak duża jest skala problemu, powstał tzw. ogólnopolski rejestr kolizji ptaków ze szklanymi elementami infrastruktury. Dzięki niemy można podjąć odpowiednie dzialania ochronne, aby jak najwięcej szklanych powierzchni w Polsce stała się bezpieczna dla ptaków.
Czy władze miasta przychylą się do wniosku? Na pierwszą z interpelacji radny Matyja otrzymał odpowiedź. - Naklejenie dodatkowych piktogramów w celu ochrony ptaków nie jest zabiegiem łatwym, wymaga umycia i odtłuszczenia powierzchni przeźroczystych ekranu oraz wykonania prac przy dobrej, suchej i umiarkowanej temperaturowo pogodzie. MZD wykonał już takie zabiegi na ekranach przy ul. Wyzwolenia, na wniosek służb ochrony środowiska. Podobny zakres prac na ekranie przy al. gen. Andersa musiałby zostać poprzedzony badaniami śmiertelności ptaków - czytamy. MZD deklaruje podjęcie tych działań.
Zdaniem bielszczanki takich miejsc jak ekrany przy al. Andersa jest więcej. Zabezpieczenia w jej opinii wymaga m.in. budynek Cavatina Hall, ekrany w Starym Bielsku oraz w okolicach ronda Hulanka.
Adam Kanik
[email protected]
Zdjęcia: archiwum Marceli Adamczyk
Oceń artykuł:
37 45Galeria:
Komentarze 63
Jest gdy powstał pierwszy ekran dźwiękochłonny !!
NIE dla transparentnych ekranów i tyle.
A że będzie ktoś miał ciemniej przy chałupie...to niech mu na prąd Państwo zniżkę da i tyle, albo ulgę podatkową.
Żal ...żal mi takich jak Ty.
Ssaki, żółwie i jaszczurki - te zwierzęta wzbudzają we mnie empatie.
Ptaki wywodzą się z dinozaurów, nie są naszymi przodkami, nie wywołują we mnie emocji
A że Ci "odławiają" owady to nic?
Taki kurczak potrafi sie przywiązać do człowieka, a niby głupi...
To nowe pogaństwo, z którego należy się spowiadać
Według teorii ewolucji wszystkie zwierzęta są naszymi przodkami.
Z drugiej strony to tylko teoria.







Klauzula informacyjna ›