Będą kontrole instalacji fotowoltaicznych. Najpierw pisma, potem fizyczne kontrole
Tauron Dystrybucja rozpoczyna kontrole instalacji fotowoltaicznych w województwie śląskim. Powodem czynności są awarie i problemy występujące na sieci energetycznej spowodowane zbyt dużą produkcją prądu wprowadzaną do sieci.
Z danych Tauronu wynika, że autokonsumpcja wyprodukowanej energii przez instalacje fotowoltaiczne wynosi ok. 20 proc. Pozostała część wyprodukowanej energii jest wprowadzana do sieci, co powoduje wzrost napięcia powyżej dopuszczalnych norm, a w konsekwencji wyłączenie się falownika. Problemy napięciowe wpływają na wzrost liczby awari - klienci zgłaszają, że w słoneczne dni ich instalacja nie pracuje..
Dlatego spółka prowadzi działania inwestycyjne i eksploatacyjne poprawiające współpracę mikroinstalacji z siecią elektroenergetyczną oraz monitoruje parametry jakościowe energii elektrycznej i stopień obciążenia elementów sieci. Podejmuje również działania kontrolne, ich celem jest to, by mikroinstalacje o zawyżonych parametrach lub generujące energię niezgodnie z umową nie powodowały wyłączeń falowników u pozostałych prosumentów. Niektórzy klienci zmieniają ustawienia trybu pracy falownika, aby móc wytwarzać więcej energii. Takie działanie jest niezgodne z prawem i stwarza zagrożenie dla wszystkich mikroinstalacji pracujących w okolicy oraz urządzeń wszystkich osób zasilanych z danego obwodu.
- Analizując reklamacje dotyczące wyłączeń spowodowanych zbyt wysokim napięciem, zauważamy, że inne mikroinstalacje zlokalizowane w sąsiedztwie zgłaszającego mają niepoprawne ustawienia inwertera. Powoduje to podbijanie napięcia w sieci. Innymi słowy, twój sąsiad podbija napięcie - ty nie generujesz energii - wyjaśnia Ewa Groń. Tylko w obszarze gliwickim Tauron wykrył ponad 1,5 tys. niepoprawnych ustawień falowników i 1,6 tys. przypadków przekroczeń mocy zainstalowanej. Zidentyfikowako klienta, którego moc instalacji miała wynosić 48 kW, a wprowadzał do sieci 10 razy więcej energii.
Tauron podjął decyzję o dalszych kontrolach instalacji w innych rejonach województwa śląskiego. Obecnie do właścicieli instalacji fotowoltaicznych wysyłane są pisma z informacją o wykrytych nieprawidłowościach oraz sposobie ich wyeliminowania. W przypadkach, gdy zamontowana mikroinstalacji jest niezgodna z przepisami prawa oraz zawartą umową, prowadzone jest polubowne uregulowania sytuacji.
Jeśli klienci nie zareagują na wezwanie, następnym krokiem jest kontrola mikroinstalacji u klienta. Po potwierdzeniu nieprawidłowości takie przypadki zostaną skierowana do Urzędu Regulacji Energetyki.
bb
Oceń artykuł:
34 25Komentarze 38
Auta też powinny mieć ujednolicone - podjeżdżasz na stację , przez tylny zderzak wyciągają rozładowany panel --
--go ładują a tobie wkładają naładowany i jedziesz dalej.
Tak jak teraz na podmiankę masz butle z gazem 11kg.
A na serio, jak masz wszystko ujednolicone i od początku ma to tworzyć całość - powinno działać.
A u nas wszystko osobno wszystko kuleje.
Jak ładowarki do telefonów - każda inna.
Lecz warto może tu wspomnieć o pewnej ciekawej namiastce, jaką jest wykorzystanie jako magazynu energii samochodu elektrycznego. jest to popularne głównie w Japonii, wiele modeli Toyoty obsługuje już V2H. Polega to na tym, że jeśli ktoś swoim elektrykiem wraca z pracy, gdy jeszcze słońce świeci i fotowoltaika działa (u sąsiadów też, więc instalacje mogą się wyłączać), to ładujemy akumulator trakcyjny samochód. Gdy wieczorem prąd drożeje, to w domowej instalacji korzystamy z energii zmagazynowanej w samochodzie.
Ma to tę wadę, że rano akumulator nie będzie w pełni naładowany, ale wielu ludzi korzysta z samochodu elektrycznego na stosunkowo krótkich odcinkach, dojeżdżając do i z pracy, więc jest to zupełnie akceptowalne.
Wydaje się, że jest to ciekawe i przyszłościowe rozwiązanie.
nikt z odpowidzialnych za oszczędzanie prądu tego nie chce zmienić
Teraz przyjmnijmy ze instalacje są ustawione taksamo co to zmieni a no tyle że i tak instalacje się wyłącza przy 253v tyle że wszystkie i nikt nic nie wprowadzi do sieci. Gdyby chcieli problem rozwiązać zajęli by się siecią tak by nie było potrzeby kombinować, tak łatwo rozwiązać problem o ile się chce. A fakt jest taki że się nie chce nic rozwiązać.
Oczywiście autokonsumpcja też jest, ale nie da się wszystkiego zużyć
Zmieniłem normy i produkcja jak zloto
Normy zmienione i ma ich w 4 literach, produkcja idzie idealnie
tauron przejmuje nadzór -- czyli akceptuje urządzenie z jego parametrami ??
Dodatkowo chodzi też o magazynowanie energii, nie dość, że słabo to wygląda u prosumentów, to brakuje też dużych magazynów, w skali kraju, np. w formie elektrowni szczytowo-pompowych (jak Porąbka-Żar). Niemcy też mają dużo fotowoltaiki, a tam zasadniczo pogoda jest zbliżona do tej w Polsce, więc kiedy u nas słonko przygrzewa, to oni też mogą mieć nadmiar energii w sieci.
Za dnia wszyscy mają nadwyżki i dlatego sterowniki "szaleją" odcinając" się od sieci dla bezpieczeństwa

Klauzula informacyjna ›