Sobotnie świętowanie Dni Bielska-Białej zakończył Urban Art Circle w namiocie w Parku Słowackiego. Był to ciekawy performance z połączeniem hip-hopu, tańca nowoczesnego i świateł. Wystąpili artyści z Polski, Niemiec czy Francji.

W ramach tzw. Regionalnego Trójkąta Weimarskiego obowiązuje trójstronne porozumienie między województwem śląskim, Nadrenią Północną-Westfalią oraz Hauts-de-France mające na celu współpracę tych regionów. W ramach porozumienia powstaje wiele ciekawych projektów. Jeden z nich bielszczanie mieli okazję zobaczyć wczoraj późnym wieczorem w namiocie na terenie Parku Słowackiego.

Artyści z Bielska-Białej, Niemiec i Francji przedstawili performance z wykorzystaniem elementów hip-hopu, tańca nowoczesnego i świateł. Wcześniej podobny spektakl odbył się w Bochum w Nadrenii-Westfalii. Kolejny będzie we Francji. Wydarzenie w Bielsku-Białej przyciągnęło wiele młodych osób.

Przedstawienie okazało się nietuzinkowym - każdy mógł interpretować po swojemu jego znaczenie. W tańcu widać było złość, śpiewano o wojnie w Ukrainie, podkreślano wartości rodzinne. Była to swego rodzaju odpowiedź artystów na wydarzenia na świecie i wyraz buntu przeciwko temu, w jakim kierunku świat podąża. Po spektaklu miało odbyć się rave party, ale organizatorów pokonały kwestie techniczne.

Przemysław Smyczek, naczelnik wydziału kultury i promocji w Ratuszu w rozmowie z portalem wyraził nadzieję, że takich wydarzeń będzie więcej. - Widzimy, że jest odbiór dla tego rodzaju sztuki. Zainteresowanie było spore, młodzi chcą w nich uczestniczyć i wielu osobom się podobało - mówi.

ak