​Kiedyś korepetycje były kojarzone z nadrabianiem zaległości. Dziś można odnieść wrażenie, że dodatkowe lekcję w domu biorą wszyscy. Słabi, żeby się poprawić, zdolni, żeby być jeszcze lepsi. Tylko czy to jest właściwa droga?

Coraz częściej rodzice posyłają dzieci na korepetycje „na wszelki wypadek”, żeby na bieżąco opanowywały materiał szkolny i odrabiały zadania domowe. - Mam naprawdę mało znajomych, których dzieci nie korzystają z korepetycji, niezależnie od tego, do jakiej szkoły chodzą. Szczególnie jeżeli chodzi o korepetycje z języka obcego - przyznaje była nauczycielka jednej z bielskich szkół podstawowych, mama trójki dzieci.

A korepetycje są coraz droższe. Cena zależy od kilku kwestii: przedmiotu, formy prowadzania zajęć, doświadczenia nauczyciela. Najwięcej płaci się za korepetycje z nauk ścisłych: matematyki, informatyki, fizyki, ale także muzyki. Wpływ na cenę ma także preferowana forma. Od pandemii obserwuje się znaczny wzrost zainteresowania nauką online oraz hybrydową. Na początku wiele osób nie było do nich przekonanych, ale teraz wybierane są dużo chętniej, ze względu na oszczędność czasu i wygodę.

Dlaczego wszyscy biorą korepetycje? Temat płatnych lekcji podejmuje „Kronika Beskidzka”. Nowy numer lokalnego tygodnika ukazał się w czwartek. E-wydanie można kupić TUTAJ. 

wt