Kilka dni temu ubarwione kolorowym malunkiem zostały rury ciepłownicze w Parku Włókniarzy. Namalowane zostały postacie żyjącego w czasie II wojny światowej matematyka Alana Turinga i współczesnego fizyka kwantowego prof. Andrzeja Dragana, który zdobywa coraz większą popularność, a swoją postawą i talentem pedagogicznym zachęca do nauki. Tworzącemu się malunkowi przyglądali się przechodnie, ale nikt nie zamierzał protestować. Jak mówi autor, przechodził przez park i postanowił stworzyć street art z przesłaniem, który ma inspirować. 

Dwie tajemnicze postacie pojawiły się kilka dni temu w Parku Włókniarzy. - Rano tu przechodziłem i tego nie było - napisał do redakcji zaciekawiony pan Konrad, który przesłał nam zdjęcie malunku wykonanego na rurach ciepłowniczych Thermy. Street art przedstawia dwie sylwetki, które zostały podpisane. Podobnie jak ich autor, którym jest grupa artystyczna „3Fala”, a konkretniej Dariusz Paczkowski.

Postacie mają inspirować młodych

To znany aktywista, który wiele lat mieszkał w Bielsku-Białej. Swoją działalnością apeluje o przeciwdziałanie rasizmowi, otwartość oraz tolerancję wobec mniejszości, a także poszanowanie praw człowieka. Postulaty społeczne wyraża głównie za pomocą graffiti - tworzy sztukę ulicy z przekazem społecznym. Skąd pomysł na street art w tym miejscu? Jak mówi, spacerował przez park wspólne z córką. Szare rury ciepłownicze były wymazane wulgarnymi hasłami. Wziął szablony i stworzył malunek z przesłaniem.

- Chodzi o to, by popularyzować naukę i naukowców wśród młodych - przyznaje Paczkowski. Postacią wybitnego matematyka Alana Turinga zainspirował się po obejrzeniu filmu. - Miał udział w rozszyfrowaniu kodu Enigmy, czym przyczynił się do skrócenia II wojny światowej i uratowania wielu ludzkich istnień. Był homoseksualistą, który w tamtych czasach była nieakceptowany i skończył tragicznie popełniając samobójstwo - wyjaśnia autor street artu. Drugą postacią jest prof. Andrzej Dragan, to 45-letni fizyk kwantowy. W ostatnim czasie zdobywa coraz większą popularność i inspiruje do nauki.

Autor dodaje, że postacie Turinga i Dragana namalował również w wielu innych miastach, ostatnio w Grudziądzu. W trakcie tworzenia dzieła w poniedziałek w Parku Włókniarzy był zaczepiany przez przechodniów, którzy dopytywali o szczegóły. Wśród jego rozmówców był także miejski radny, ale nie zapamiętał jego nazwiska. Jak dodaje, przechodnie wyrażali zadowolenie, że dotychczas pobazgrane wulgarnymi hasłami szare rury ciepłownicze stworzą kolorową kompozycję z przesłaniem. 

Dariusz Paczkowski na swoim koncie ma także mural przedstawiający postać Ireny Sendlerowej, który zdobi ścianę kamienicy przy ul. Stojałowskiego w Bielsku-Białej. Powstał w 2014 roku wspólne z Małgorzatą Rozenau. Sendlerowa zasłużyła się szczególnie swoimi działaniami podczas II wojny światowej. Udało się jej wyprowadzić z getta warszawskiego ok. 2,5 tys. dzieci i umieścić je w prywatnych domach, sierocińcach, klasztorach i ochronkach. Zaszyfrowaną kartotekę z listą dzieci ukryła zakopaną w słoikach w ogrodzie. Po zakończeniu wojny pozwoliło to na połączenie dzieci z ocalałymi rodzicami i krewnymi.

W zeszłym roku aktywista stworzył mural na ścianie opuszczonej od wielu lat drukarni u zbiegu ul. Grunwaldzkiej i Drukarzy w Bielsku-Białej. - Był w tym miejscu wulgarny napis skierowany przeciwko policji. Namalowaliśmy w jego miejscu randomową postać z terenów Ukrainy, mural utrzymany został w żółto-niebieskich barwach - mówi Dariusz Paczkowski. Przesłanie muralu było antywojenne.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]