Tuż obok pięknej sali koncertowej, która stała się jedną z wizytówek Bielska-Białej, od dawna stoi wrak. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby się go pozbyć?

Zdezelowany renault stoi na nieformalnym parkingu przy ul. Dworkowej, w centrum miasta, naprzeciwko Cavatina Hall. Wokół niego walają się śmieci, puszki i butelki. Fatalnie to wygląda, zwłaszcza obok reprezentacyjnej sali koncertowej miasta. To właśnie na tym parkingu pozostawiają auta osoby przyjeżdżające do Bielska-Białej na koncerty organizowane w Cavatina Hall.

Wrak w takim stanie stoi od ponad roku. Sebastian Kufel, kierownik referatu ds. ochrony środowiska i profilaktyki Straży Miejskiej w Bielsku-Białej wyjaśnia, że strażnicy zainteresowali się porzuconym pojazdem już ponad rok temu. Po numerach rejestracyjnych ustalili ostatniego właściciela i poinformowali go listownie, że ma zabrać pojazd. Z dokumentacji wynika, że odebrał korespondencję i… na tym się skończyło.

Dlaczego nie ma mocnych, żeby pozbyć się wraku, który szpeci otoczenie? O tym pisze „Kronika Beskidzka” w nowym numerze, który jest już w sprzedaży. E-wydanie można kupić TUTAJ. 

map

Zdjęcie: Marcin Płużek