Wstyd na Rynku. W nawierzchni brakuje bruku, z odwodnień... wyrasta trawa - foto
Roman Matyja złożył interpelację w sprawie naprawy kostki brukowej na bielskim Rynku. Na placu jest wiele ubytków, które zagrażają bezpieczeństwu spacerowiczów, a z odwodnień liniowych... wyrasta trawa. To drugi tego typu wniosek do władz miasta - wcześniej w sprawie placu Ratuszowego interweniował radny Edward Kołek.
Rynek w Bielsku-Białej, to często odwiedzane przez mieszkańców miejsce, w którym cyklicznie odbywają się także miejskie imprezy. Zdaniem radnego Matyi, odrestaurowane kamieniczki, w których znajdują się lokale użytkowe, przyciągają wielu klientów. Jest też wiele osób, które po prostu lubą tu spacerować.
- Będąc ostatnio na Rynku, zostałem „zaczepiony” przez przechodnia, który zwrócił uwagę na nie najlepszy stan nawierzchni placu. Przeszedłem więc wzdłuż i wszerz rynku, przyglądając się stanowi bruku. Znalazłem kilka niebezpiecznych miejsc, tzn. ubytki bruku oraz brak zabezpieczenia kratek odprowadzających wodę z powierzchni Rynku. Proszę o interwencję odpowiednich służb - pisze Roman Matyja.
Niedawno interpelację w podobnej sprawie złożył radny Edward Kołek, tyle że w kwestii placu Ratuszowego. Pisał wtedy, że jego sfałdowana nawierzchnia przypomina raczej coś na kształt pumptracku, a jazda po nim „boli”. Z odpowiedzi wynika, że zostały wykonane prace gwarancyjne po robotach firm zewnętrznych związanych z infrastrukturą podziemną. Nie zostały one jednak odebrane i zostaną poprawione.
ak
Zdjęcie: Roman Matyja
Oceń artykuł:
28 11Galeria:
Komentarze 30
Tylko na turystów
Dziś, jak podaje Business Insider , Rzeszów ma 197,568 tys. mieszkańców, a Kielce 176,927 tys. Rzeszów urósł o 23,4 proc., a Kielce zmalały o 15 proc. W ciągu ostatnich 20 lat, przy wsparciu władz Rzeszowa powstało ok. 300 hektarów terenów inwestycyjnych, w Kielcach – ok. 30
Kielce zajęły przedostatnie miejsce w rankingu, jeśli chodzi o bezrobocie i średnie wynagrodzenie. Słabo wypadły także w ocenie jakości powietrza.
Przyczyn obecnej sytuacji Kielc upatruje w niewłaściwej polityce. Kilka tygodni temu skarbnik miasta poinformowała o brakujących 200 mln zł w tegorocznym budżecie miasta. Początków obecnej, bardzo złej sytuacji Kielc, można doszukiwać się w wyborach samorządowych 2002 r.
Mówi Wam to coś , drodzy Bielszczanie?
Tak, mowi..Od 2002 roku prezydentem Kielc byl Wojciech Lubawski - centrolewicowy polityk, wspierany przez ugrupowania lewackie i pełowskieeeee a w kolejnych wyborach namaszczany i wspierany przez PO..Mowi nam to cos??
Nigdy wszystkim nie dogodzisz
JK2 to jednak prawdziwy wizjoner jest, cwana bestia.
to trzeba założyć wygoodne obuwie i uważnie patrzeć pod nogi




Klauzula informacyjna ›