We wtorek zmarła Ewa Bebek, 103-letnia bielszczanka, której krzywdą żył jeszcze niedawno cały kraj. Cztery lata temu padła ofiarą złodziei, którzy ukradli wszystkie jej oszczędności. Pospolite ruszenie sprawiło, że na rzecz „babci Ewy” zebrano w krótkim czasie ponad pół miliona złotych. Uroczystości pogrzebowe odbędą się jutro.

O śmierci Ewy Bebek poinformowała Fundacja "Serca dla Maluszka", która w ostatnich latach opiekowała się seniorką. Kobieta zmarła 15 sierpnia, we śnie. - Kiedy w 2019 roku nasze drogi się połączyły, robiliśmy wszystko, aby tę niesprawiedliwą sytuację, jaką była kradzież wszystkich oszczędności, przekuć w piękną historię, co udało nam się zrobić tylko dzięki Wam. Babcia Ewa miała zapewnioną wspaniałą opiekę, była pod stałą kontrolą lekarską i mieszkała w godnych warunkach. Kilka dni przed swoim odejściem, Babcia Ewa cieszyła się z wakacji u rodziny Pani Danusi (cudownej opiekunki), które przepełnione były radością i bliskością - brzmi treść postu zamieszczonego w mediach społecznościowych.

Pani Ewa całe życie mieszkała w Bielsku-Białej. Urodziła się w wielodzietnej rodzinie, gdzie jako pierwsza nauczyła się czytać, później uczyła rodziców i rodzeństwo. Nigdy nie wyszła za mąż i nigdy nie miała dzieci. Pracowała ciężko, fizycznie, rzadko kiedy mogła sobie pozwolić na chwilę słabości. Była świadkiem ważnych wydarzeń w historii kraju. W rodzinnym Starym Bielsku zajmowała się rolą, pomagała w gospodarstwie. W czasie II wojny światowej, która pochłonęła jej całą rodzinę, była na zesłana na roboty.

We wrześniu 2019 roku doszło do bandyckiego napadu rabunkowego w jej mieszkaniu w bloku przy ul. Karowej w Bielsku-Białej. Do drzwi zapukali kobieta z mężczyzną. Podając się za pracowników spółdzielni, poinformowali, że dokonują remontu rur wodociągowych. Wykorzystali łatwowierność 99-letniej wówczas kobiety i zatrzymując ją w łazience, skradli jej oszczędności życia - 4 tys. zł.

Na skutek doniesień medialnych ruszyła zbiórka, która w szybkim tempie zbliżyła się do kwoty 500 tys. zł. Nagłośniono ją reportażem w telewizji. Zgodnie z wolą pani Ewy, znaczna część kwoty trafiła do innych potrzebujących. Niedawno seniorka świętowała 103. urodziny. Ostatnie pożegnanie „babci Ewy” odbędzie się w sobotę, 19 sierpnia o godz. 13.30 w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Starym Bielsku.

bb

Zdjęcie: Fundacja Serca dla Maluszka