Wybuch w zabytkowym kościele. Zdemolowana zakrystia, uszkodzony strop i ściana - foto
We wtorek doszło do wybuchu w drewnianym kościele św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich. Najprawdopodobniej eksplodowała gaśnica znajdująca się w świątyni. - Mamy zdemolowaną zakrystię - mówi w rozmowie z portalem proboszcz parafii. Gaśnica kilka dni temu przeszła przegląd, kościół był ubezpieczony.
Do zdarzenia doszło wczoraj po godz. 13.00. Służby otrzymały zgłosznie o pękniętych szybkach w oknach i tąpnięciu w stropie. Zablokowane były także drzwi wejściowe do kościoła św. Barbary. Na miejsce udali się strażacy, którzy siłowo otworzyli drzwi do zakrystii i stwierdzili uszkodzenie drewnianej ściany nośnej, stropu drewnianego oraz liczne uszkodzenia wyposażenia - wgniecenia i otarcia ścian.
Następnie służby sprawdziły poddasze kościoła, nad pomieszczeniem zakrystii znaleziono rozerwaną gaśnicę śniegową, która znajdowała się tuż obok przebitego stropu i najprawdopodobniej była przyczyną wybuchu. Od strony ołtarza nie ujawniono żadnych śladów wybuchu na ścianach nośnych. Na szczęście w wyniku wybuchu nikt nie ucierpiał, w środku kościoła nikt nie przebywał w tym czasie. - Mamy zupełnie zdemolowaną zakrystię - mówi w rozmowie z portalem proboszcz parafii ks. dr Grzegorz Klaja.
Jak mówi dalej proboszcz parafii św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich, gaśnica miała ważny przegląd, który został wykonany 9 sierpnia. Kościół ze względu na wybuch i uszkodzenia pozostaje wyłączony z użytkowania. Obiekt był ubezpieczony i z tych środków planowane jest pokrycie strat. Oprócz remontu stropu i ścian, konieczne będzie wymienienie rozdzielni elektrycznej i odbudowa zakrystii.
W lipcu parafia otrzymała ponad 2,7 mln zł rządowego dofinansowania na prace konserwatorskie zabytkowego kościoła św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich. Kościół został wzniesiony w 1690 roku z drewna modrzewiowego na zlecenie łodygowickiego proboszcza. Jest typowym przykładem drewnianych kościołów wiejskich o konstrukcji zrębowo-słupowej, w stylu śląsko-małopolskim.
bak
Oceń artykuł:
48 10Komentarze 59
czekać aż sam zgnije to trochę długo mogła byc a i konserwator mógł upierdliwie nakazaać konserwację.
Dlatego właśnie potrzebny jest systematyczny serwis sprzętu ppoż, to nie tylko przecież sama "naklejka" podczas tzw. przeglądu technicznego.
ważne ze wpłyneło ponad 2,7 mln zł
jak cos się stanie za granicą to w szczegółach jest pokazane
To już nie jest KC PZPR tylko polityczna twierdza, fanatyczni wyznawcy PO.Lenina
Sukienkowi za ślub, chrzciny, pogrzeb biorą kase + taca i nie płacą podatku o dochodu
ja sie pytam czy to pachnie szwindlem ?
pycha i buta i wyniosłośc mówią ze to grzech , ale widać że ich to nie dotyczy

Klauzula informacyjna ›