Na ul. Jagienki w Bielsku-Białej powstaje osiedle domów wielorodzinnych. Na teren budowy, wąskimi osiedlowymi drogami dojeżdża ciężki sprzęt. Okoliczni mieszkańcy niepokoją się ich stanem oraz swoim bezpieczeństwem. Na ich prośbę, dwóch miejskich radnych pyta, co z tym zrobić.

Na końcowym odcinku ul. Jagienki w Wapienicy powstaje osiedle domów wielorodzinnych. Wybudowanych zostanie pięć bloków, mieszczących 40 mieszkań oraz parking na 60 samochodów. Na teren budowy regularnie wjeżdża ciężki sprzęt, a ruch prowadzony jest przez okoliczne wąskie drogi. Jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji były one w kiepskim stanie. Interwencję podjęli radni miejscy.

- Rodziny mieszkające w pobliżu budowy domów wielorodzinnych przy ul. Jagienki i Wojskiego martwią się stanem ulic, które ulegają zniszczeniu przez ciężki sprzęt pracujący na budowie. Na terenie budowy codziennie poruszają się ciężarówki i ciężki sprzęt budowlany, które powodują uszkodzenia nawierzchni dróg. Po skończeniu prac budowlanych nawierzchnie ulic dojazdowych do wskazanej budowy będą w złym stanie. Mieszkańcy pytają, czy po skończeniu inwestycji wykonawca jest zobowiązany do przywrócenia stanu nawierzchni do stanu sprzed rozpoczęcia budowy, a jeśli nie - to kto naprawi wyrządzone szkody? - pyta w interpelacji Piotr Kochowski z klubu radnych Jarosława Klimaszewskiego.

Odpowiedzi jeszcze nie ma, lecz dostał ją dwukrotnie, w tej samej sprawie radny Konrad Łoś z PiS. Za pierwszym razem pytał m.in. o to jakie obowiązki zostały nałożone na inwestora i na podstawie jakiej decyzji pozwolono mu dojeżdżać na budowę tak wąskimi uliczkami. - Ulica Jagienki jest wąską pozbawioną chodników osiedlową uliczką, na której z trudnością mogą wyminąć się samochody osobowe. (...) Mieszkańcy już teraz biją na alarm. Uważają, iż nawierzchnia tych dróg nie jest przystosowana do obsługi ciężkiego sprzętu i zostanie w krótkim czasie doprowadzona do ruiny – czytamy.

Z odpowiedzi przygotowanej przez zastępcę prezydenta Bielska-Białej Przemysława Kamińskiego wynika, że zgoda na wjazd w związku z uzyskanym pozwoleniem na budowę została udzielona wykonawcy dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 24 t z terminem ważności do 30 października 2023 roku (według tablicy na placu budowy roboty mają zostać zakończone w grudniu 2024). Sporadycznie ma być udzielana zgoda na transport betonu dla pojazdów o DMC do 40 t. Miejski Zarząd Dróg spisał z wykonawcą porozumienie mające na celu zabezpieczenia przyszłych roszczeń dotyczących naprawy drogi po zakończeniu budowy. Zabezpieczenie zostało wniesione w formie gwarancji bankowej na kwotę 190 tys. zł.

Zgodnie z tym porozumieniem oraz wydanym zezwoleniem na przejazd wykonawca jest zobowiązany do systematycznego utrzymania nawierzchni jezdni w odpowiednim stanie technicznym oraz do bieżącego sprzątania. Po zakończeniu budowy inwestor ma wykonać remont nawierzchni w miejscach wskazanych przez MZD. Odpowiedzialność za wynikłe utrudnienia oraz wszelkie uszkodzenia spowodowane transportem ponosi wykonawca budowy. Ponadto prace budowlane nie mogą naruszać interesów osób trzecich, w tym, uciążliwościami powodowanymi przez hałas, wibracje, czy brak zapewnienia dostępu do drogi publicznej.

Za drugim razem Konrad Łoś interpelował, ponieważ otrzymywał kolejne skargi od mieszkańców. - Wielu z nich zadaje pytania, w jaki sposób docelowo odbywać się będzie obsługa komunikacyjna tych pięciu wielorodzinnych budynków ze względu na skromne możliwości istniejących wąskich dróg osiedlowych – pisał. W odpowiedzi poinformowano, że inwestycja skomunikowana będzie za pomocą dwóch nowych zjazdów (jeden z ul. Jagienki i drugi z ul. Wojskiego). Jednocześnie inwestor zobowiązany został do rozbudowy układu drogowego na tych ulicach i poszerzenia go na odcinkach przyległych do terenu inwestycyjnego do 5 metrów. Zbudowane mają również zostać obustronne pobocza.

ak