„To wieża widokowa, a nie wieża do skoków”. Miasto ma pewien plan i wstępną opinię
Wyremontowany basen przy ul. Konopnickiej w Bielsku-Białej został otwarty na przełomie czerwca i lipca. Mimo gruntownego remontu, który trwał kilkanaście miesięcy i kosztował ponad 50 mln zł, nieczynna pozostaje wieża do skoków. Jak ustalił portal, do końca roku powinien zostać opracowany projekt przebudowy wieży na basenie „Panorama”. BBOSiR dysponuje opinią Polskiego Związku Pływackiego, z której wynika, że podesty muszą zostać wydłużone, bo są zbyt krótkie. Na realizację prac wstępnie zgadza się też wojewódzki konserwator zabytków.
Wieża do skoków wybudowana została wraz z basenem w 1936 roku przez firmę Karola Korna. - Czy redakcja, bądź ktoś z komentujących wie, dlaczego niecka do skoków ma tylko 3,80 m głębokości? Najmniejsza głębokość, z jakiej można skakać z wieży do wody to 4 m. Oznacza to, że ani z „trójki”, ani z „piątki” nie będzie można już skakać. Wieża, czyli legendarna atrakcja, dla której na „Panoramę” przyjeżdżali ludzie nawet z daleka, będzie martwa. Czy ktoś wie dlaczego, skoro zapadła decyzja o unieruchomieniu wieży, nie zrezygnowano z niecki do skoków i nie pozostawiono basenu 50 m o zwykłej głębokości? Po co wykosztowano się na nieckę do skoków? - pytał Czytelnik w artykule o otwarciu wyremontowanego basenu.
Wieża tylko widokowa?
W podobnym tonie redakcja otrzymała wiadomość od Leszka Stebnickiego, ratownika WOPR, który prosił BBOSiR, by przeprowadzono modernizację wieży przy okazji ostatniego remontu. Tak się jednak nie stało. - Teraz to wieża widokowa, a nie wieża do skoków do wody. Powinni pobierać 1 zł za możliwość oglądania z niej panoramy miasta - mówi z ironią doświadczony ratownik, choć do śmiechu mu nie jest. - Lokalne szkółki będą musiały jeździć kilkadziesiąt kilometrów, by skakać do wody - dodaje.
Wieża do skoków ostatni raz remont przeszła niewiele ponad dekadę temu. Z mającej dziś blisko 90 lat konstrukcji odpadał tynk, stalowe elementy zaczęły rdzewieć i korzystanie z niej stało się niebezpieczne. BBOSiR wykonał ekspertyzę i ustalono zakres niezbędnego remontu. W ramach prac, które kosztowały ponad 70 tys. zł naprawiona została konstrukcja obiektu, pojawiła się nowa elewacja oraz nowe barierki na platformie do skoków i przy schodach. Użytkownicy z odnowionej wieży mogli korzystać latem 2019 roku, gdy lpo raz ostatni otwarty był basen przed remontem. Skakać nie można było tylko z „dychy”, bo kilkanaście lat temu nieckę spłycono i skakanie z najwyższej platfomy już nigdy nie będzie możliwe.
Teraz po gruntownej modernizacji kąpieliska za ok. 52 mln zł wieża nadal pozostaje nieczynna. Dlaczego? Jak wyjaśniono nam w BBOSiR, w trakcie realizacji prac inwestycyjnych zmieniły się przepisy techniczne. W zeszłym roku wystąpiono do Polskiego Związku Pływackiego o opinię techniczną, by ustalić szczegółowy zakres prac i dostosować wieżę do najnowszych wytycznych. Czasu na wykonanie niezbędnych ekspertyz i prac projektowych nie było zbyt wiele, bo wszelkie remonty muszą dodatkowo zostać uzgodnione z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Basen wraz z wieżą figuruje w rejestrze zabytków.
Podesty są zbyt krótkie
Jakie wytyczne wydał PZP? - Ograniczenie możliwości modernizacji obiektu wynikające z zabytkowego charakteru istniejącej wieży do skoków wyklucza, ze względów bezpieczeństwa użytkowników, możliwość wykorzystywania: - platforma 10 m (wymiar rzeczywisty po modernizacji niecki 9,65 m) - zbyt mała głębokość wody wynosząca 4 m zamiast wymaganych 5 m, - platforma 5 m (wymiar rzeczywisty po modernizacji niecki 4,72 m) - zbyt mała odległość czoła platformy od krawędzi niecki wynosząca 0,90 m zamiast wymaganej 1,25 m, - platforma 3 m (wymiar rzeczywisty po modernizacji niecki 2,47 m) - zbyt mała odległość czoła platformy od krawędzi niecki wynosząca 0,00 m (zlicowanie ze ścianą) zamiast wymaganej 1,25 m - czytamy.
Zdaniem opiniującego nie ma możliwości bezinwazyjnego wydłużenia platform 3 m i 5 m, co w konsekwencji całkowicie eliminuje je z możliwości bezpiecznego wykonywania skoków do wody. W tej sytuacji BBOSiR wystąpił kilka miesięcy temu o opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wcześniej, w trakcie gruntowej modernizacji, wieża została odmalowana na biało, zgodnie z wydaną opinią konserwatorską.
Z wstępnych ustaleń wynika, że WUOZ zgodzi się teraz na wysunięcie platform na wysokości 3 i 5 m, barierki zabezpieczone mają zostać szybą lub pleksi (obecne barierki muszą zostać zachowane), a wejście na wieżę prowadzić będzie po bezpiecznej drabince od strony niecki rekreacyjnej na poziom 3 m, a z niego dalej na 5 m (istniejące schody na 5 m i drabinka na 3 m nie spełniają norm prawa budowlanego).
Z 10 m już nigdy nie skoczymy
Teraz do pracy przystępują pracownicy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Jak zapewniono nas w magistracie, w najbliższym czasie zostanie zlecona kompletna dokumentacja projektową na modernizację wieży i dostosowanie jej do obowiązujących standardów, m.in. takich, aby umożliwić skakanie z 3 i 5 m (z 10 m już nigdy nie będzie można skakać). W skład dokumentacji będzie wchodzić ekspertyza istniejącego obiektu i dokumentacja niezbędna do uzyskania pozwolenia na zmodernizowanie wieży.
Wszystkie prace projektowe mają zostać zakończone do końca roku. Z opracowanej ekspertyzy ma wynikać w jaki sposób zostaną wydłużone podesty na wysokości 3 i 5 m, aby zapewnić prawidłowe odległości od skrajni niecki basenu. Gdy dokumenty będą gotowe, konieczne będzie przedstawienie projektu wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków do ich zatwierdzenia i uzyskanie pozwolenia na remont wieży. Po przeprowadzeniu prac, wieża znów będzie mogła służyć celu do jakiego została wybudowana.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
16 77Komentarze 51
Z poważaniem
Takie barany na dzisiejsze czasy ,no cóż nie każdy miał dzieciństwo. Ale dobrze ,że człowiek chociaż ma co powspominać.
Choć raz chciałbym zobaczyć KTO zaopiniował projekt i kto podpisał się pod protokołem odbioru prac.

Klauzula informacyjna ›