Dobiegły końca 21. Szybowcowe Mistrzostwa Europy, które w tym roku odbywały się w Lesznie. Rozgrywane były w trzech klasach: 18-metrowej, 20-metrowej oraz klasie otwartej. Wczoraj miała miejsce ceremonia wręczenia nagród. Brązowy medal zdobył mieszkający w Międzybrodziu Żywieckim Sebastian Kawa.

Wczoraj na lotnisku w Lesznie odbyła się ceremonia zakończenia 21. Szybowcowych Mistrzostw Europy. Trwały one od 29 lipca, a udział wzięło blisko stu najlepszych pilotów z Europy oraz jeden Japończyk, który startował nieoficjalnie. Rywalizowali oni w trzech klasach: 18m, Open oraz 20m multi-seat. Zawodnicy szybować musieli przy bardzo zmiennej pogodzie, co wymagało nie lada umiejętności. Po rozegraniu pierwszej konkurencji zawody musiały zostać przerwane, a piloci zostali uziemieni na dwa dni.

W biało-czerwonych barwach ścigało się łącznie dziewięć osób – jedynym Polakiem, który zdobył złoty medal był Łukasz Wójcik z Aeroklubu Włocławskiego. Brąz wywalczył za to związany z Bielsko-Bialskim Aeroklubem Sebastian Kawa, który jest najbardziej utytułowanym pilotem szybowcowym w historii. Startował na szybowcu Ventus 3T i zabrakło zaledwie kilkunastu punktów, aby skończył zawody na wyższej lokacie. Drugie miejsce w klasie 18 m zajął Holender Peter Millenaar.

Sebastian Kawa lata na szybowcach od 1988r kontynuując pasję lotniczą ojca. Jest najwybitniejszym pilotem w historii szybownictwa. Wielkim wyzwaniem były jego pionierskie loty w Himalajach i Kaukazie. Z zawodu jest lekarzem – specjalistą w zakresie ginekologii i położnictwa. Należy do Aeroklubu Bielsko-Bialskiego, lecz lata głównie w miejscu zamieszkania, na Górze Żar.

Gospodarzami kolejnych Szybowcowych Mistrzostw Europy będą Węgrzy.

ak

Fot. Archiwum