Za nami 17. Beskid Cup, czyli Turniej Tenisa Ziemnego Artystów Polskich, który odbywał się 7-10 sierpnia w SPA Hotelu Jawor w Jaworzu. W turnieju deblowym triumfowali - aktor Władysław Grzywna i kabareciarz Przemysław Żejmo. Jaworowym mistrzem turnieju został Łukasz Lopez Pietsch z kabaretu Hrabi. Finałowe zmagania miały emocjonujący przebieg.

W poniedziałek, 7 sierpnia, w Jaworzu rozpoczęła się XVII edycja rozgrywek tenisowych Beskid Cup. Wyczekiwana przez wszystkich miłośników tej dyscypliny sportu impreza, niestety w pierwszym dniu nie doczekała się sprzyjających warunków pogodowych. Artyści biorący udział w turnieju, byli zmuszeni toczyć boje na osłoniętych krytych kortach w Bielsku-Białej. Pogoda w drugim dniu rozgrywek tenisowych była bardziej łaskawa, a co za tym idzie, wtorkowe rozgrywki powróciły na malownicze korty SPA Hotelu Jawor.

Wśród uczestników turnieju byli artyści znani z kina, teatru, telewizji czy estrady - m.in. Mezo, Liber, Tomasz Stocinger, Tomasz Gęsikowski oraz Michał Milowicz, który do rozgrywek wrócił po trzech latach przerwy, spowodowanej wcześniejszymi kontuzjami. Zawodnikiem, który zadebiutował w tym roku w Jaworzu był aktor Tomasz Sobczak, znany szerszej publiczności m.in. z serialu „M jak miłość”. Był również Marcin Daniec, Jan Englert, Robert Janowski, Krzysztof Hanke, Mariusz Kałamaga, Krzysztof Respondek, czy Karol Strasburger. Gośćmi specjalnymi turnieju były: Maria Borzyszkowska, Małgorzata Czyżycka, Anna Guzik-Tylka, Beata Ścibakówna, Ewa Sawka i Agnieszka Warchulska.

Finałowe zmagania artystów-tenisistów na kortach SPA Hotelu Jawor do końca miały bardzo emocjonujący przebieg. W deblowym turnieju o Puchar Prezydenta Bielska-Białej zwyciężyli Władysław Grzywna i Przemysław Żejmo. W finałowym starciu pokonali oni parę Tomasz Sobczak - Maria Magriel. Na trzecim miejscu podium stanęli Maria Borzyszkowska i Radosław Bielecki. 

W finale singlowych rozgrywek o puchar Aluprofu spotkali się Łukasz Pietsch i Jacek Mezo Mejer. Panowie stworzyli kapitalne widowisko, pełne zwrotów akcji. Większość zgromadzonych na korcie obstawiała, że i tym razem Mezo pokona swojego stałego w ostatnich latach sparingpartnera finałowego. Ostatecznie popularny Mezo musiał uznać wyższość Łukasza Pietscha, dla którego była to już piąta wygrana w tych rozgrywkach. Tym samym zrównał się z Robertem Rozmusem, który do tej pory był rekordzistą turnieju.

bb

Zdjęcia: Artur Grabski