Świetną imprezą okazał się wczorajszy Wlot na spot, który odbył się pod dawną skocznią na terenie Cygańskiego Lasu. Mieszkańcy w licznych grupach tańczyli do muzyki, piekli kiełbaski na ognisku i przede wszystkim miło spędzali czas. Prawdopodobnie nie ucierpiało żadne zwierzę, ani okoliczni mieszkańcy.

Bez wątpienia to było najlepsze z dotychczasowych wydarzeń pod hasłem „Wlot na spot”. Tak przynajmniej mówili spotkani na miejscu mieszkańcy. A tych było naprawdę wielu, choć nie wszystkim podobała się organizacja imprezy w tym konkretnym miejscu, o czym informowaliśmy na łamach portalu. Inni mówili zaś, że radny Jerzy Bauer zrobił wydarzeniu świetną reklamę, bo wiele osób przyszło zaspokoić ciekawość i zostało do końca. - Żaden radny nie zabroni nam zabawy - mówiła jedna z uczestniczek.

Mieszkańcy tańczyli, grillowali i ogrzewali się przy ognisku spędzając czas na miłych rozmowach, ciesząc się swoim towarzystwem. Do żywiołowego tańca zagrzewał Michał Sandecki, a kiedy zapadł zmrok, kolorowe światełka nadawały szczególnego klimatu leśnej miejscówce. Czy było kontrowersyjnie? Z pewnością wyjątkowo. Wydarzenie odbyło się za zgodą leśniczego, uczestnicy zachowywali się w sposób kulturalny.

Z kolei pracownicy Bielskiego Centrum Kultury posprzątali wszelkie pozostawione śmieci, no i nikt zwierząt, prawowitych mieszkańców lasu, nie krzywdził. Wszyscy, którzy odwiedzili w tym czasie Cygański Las - zarówno starzy jak i młodzi - świetnie się bawili. Następna plenerowa impreza odbędzie się na Błoniach.

ak