Spór w sprawie uliczki. Miasto stanowczo odpowiada protestującym osobom - foto
Do końca wakacji na kilkunastu ulicach w Bielsku-Białej mają powstać nakładki asfaltowe. Wśród nich jest ul. Kasztelańska w Lipniku, o inwestycji było wiadomo od kwietnia, gdy listę dróg ogłosiły władze miasta. Już po podpisaniu kontraktu z wykonawcą i rozpoczęciu prac list protestacyjny w tej sprawie rozesłało trzech mieszkańców, którzy nie chcą remontu ulicy i żądają wstrzymania inwestycji. Argumentują, że asfaltowa droga służyć ma deweloperowi, który planuje w tym miejscu budowę czterech tzw. bliźniaków. MZD zaznacza, że od prac nie odstąpi, a o wykonanie asfaltowej nawierzchni od lat walczyli pozostali mieszkańcy.
W piątek w południe otrzymaliśmy pismo, które podpisał wiceprezydent Przemysław Kamiński. Mowa w nim, że inwestor wykona nową nawierzchnie i modernizacją ul. Kasztelańskiej, ale tylko i wyłącznie na gruntach będących własnością gminy, a nie na terenach prywatnych. Jednocześnie poinformowano, że na decyzję o wytypowaniu uliczki w Lipniku nie miała wpływu planowana budowa budynków mieszkalnych na jej końcowym odcinku, lecz liczne zgłoszenia mieszkańców, którzy chcieli nowej nawierzchni oraz fakt ponoszonych cyklicznie przez MZD środków na naprawę zdegradowanej nawierzchni tłuczniowej.
- Należy również podkreślić, że ul. Kasztelańska jest drogą publiczną, a nie leśną i zgodnie z ustawą o drogach publicznych ma służyć przede wszystkim do prowadzenia ruchu samochodowego i pieszego, nie zaś migracji zwierząt leśnych - argumentuje Przemysław Kamiński. Za słusznością modernizacji drogi przemawia, że w odpowiedzi na wystąpienie trojga mieszkańców zgłosiła się znacznie liczniejsza grupa, która potwierdza potrzebę realizacji prac. Odpowiedź trafi do wnioskujących o zaprzestanie robót osób.
Trzy osoby decydują za wszystkich?
W tym tygodniu na ul. Kasztelańskiej w Bielsku-Białej miała rozpocząć się wymiana nawierzchni drogi dojazdowej, o czym wykonawca poinformował za pośrednictwem naklejonych na słupach i wrzuconych do skrzynek pocztowych kartek. Wyczytać z nich można m.in. że przejazd w najbliższych dniach będzie okresowo utrudniony, a momentami niemożliwy z powodu planowanej wymiany warstw konstrukcyjnych.
Prace odbywają się na zlecenie Miejskiego Zarządu Dróg, który do końca wakacji planował wykonanie nakładek asfaltowych na kilkunastu ulicach, pieniądze na ten cel w kwocie 14 mln zł uchwalili w kwietniu radni. Problem w tym, że część mieszkańców ul. Kasztelańskiej nie chce, aby na ich ulicy pojawił się asfalt. Przedstawiają szereg argumentów, przemawiających za tym, aby droga była gruntowa.
- Mieszkamy w Otulinie Parku Krajobrazowego Beskidu Małego. Sprowadziliśmy się tutaj dokładnie z tego powodu: bliskość Parku, góry, las, spokój. Ulica Kasztelańska jest wąska, ślepa, dość stroma, szutrowa, spokojna i podobno ujęta w studium zagospodarowania przestrzennego jako „zabudowa jednorodzinna” i „obszary zielone”. I cóż z tego, skoro w ciągu kilku ostatnich lat już dwukrotnie walczyliśmy z deweloperami, którzy próbują zbudować tutaj wielorodzinne osiedla - protestuje trójka mieszkańców.
W liście do redakcji przytoczona została ostatnia sprawa. Firma wystąpiła do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej o wydanie warunków zabudowy dla budowy czterech tzw. bliźniaków. Mimo petycji z podpisami 34 mieszkańców ul. Kasztelańskiej, którzy sprzeciwiali się zabudowie deweloperskiej, tzw. WZ-ka została wydana. Decyzję urzędników podtrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Bielsku-Białej, ale niekorzystna dla inwestora była decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.
Domagają się utrzymania gruntowej drogi
- Co ciekawe, jednym z wytycznych w tychże uchylonych warunkach była… asfaltowa droga dojazdowa do przedmiotowej działki - piszą mieszkańcy w wiadomości do portalu i kategorycznie domagają się oni utrzymania ul. Kasztelańskiej w takim stanie, w jakim nie będzie zagrażała dobru i życiu zwierząt leśnych, które się nią regularnie przemieszczają. Obawiają się też, że położony asfalt zagrozi podtopieniem budynków położonych najniżej, gdy woda deszczowa będze drogą spływała w kierunku ul. Leśnej.
Ponadto część ul. Kasztelańskiej jest własnością prywatną. - Dlaczego w interesie miasta jest to, aby wyasfaltować ślepą uliczkę, która stanowi dojazd do zaledwie 10 domów, z czego część mieszkańców nie życzy sobie asfaltu? - pytają i dodają, że inwestycja jest realizowana dla „partykularnego zysku konkretnej osoby”. Mowa o deweloperze, który planuje budowę czterech bliźniaków w bliskości Parku Krajobrazowego Beskidu Małego i obszaru Natura 2000 z którego korzysta zwierzyna leśna (nagranie na dole strony).
Większość chce nakładki asfaltowej
Trzy osoby, które podpisały się pod listem rozesłanym do lokalnych mediów, ewidentnie zapominają o pozostałych lokatorach ul. Kasztańskiej, którzy od lat oczekiwali na remont ulicy. - Niektórzy nie mogą się doczekać, a inni protestują. Jednak chyba większość sąsiadów chce asfaltowej nakładki, ostatnio rozmawiałem z sąsiadem i nie może się doczekać - mówi nam mieszkaniec, który rok temu wspólnie z żoną podpisał się pod petycją sprzeciwiającą się wydaniu tzw. WZ-ki dla dewelopera.
O sprawę zapytaliśmy w Miejskim Zarządzie Dróg, które przygotowuje szczegółową odpowiedź na przedstawione zarzuty. Marcin Burdziński, zastępca dyrektora, pokrótce stwierdził w rozmowie z portalem, że prace nie zostaną wstrzymane. Inwestor nie zamierza narażać się na kary związane z zerwanem kontraktu. Ponadto przeciwko budowie protestują trzy osoby. - Nie ma spójności, nie możemy dyktować woli mniejszości większej liczbie osób - mówi w rozmowie z portalem. Do sprawy wrócimy.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
46 15Filmy:
Komentarze 84
A to, ze to tylko trzech na kilkunastu kuma to w Pl norma.
Abc zasad urbanistyki zakłada gdzie i co budowac aby miasto działało, nie narażając otoczenia i krajobrazu, a wręcz zachowując go wĺaśnie dla mieszkańcow.
Dlatego decydenci merytorycznie i intelektualnie przygotowani nie kierują sie Twoim wyobrazeniem o lokolalizacji deweloperek. Powstaje mpzg ktory kategorycznie określa wys.zabudowy, jej rodzaj w poblizu lasów i gór, min piwierzchnie działek zabudowy jednorodzinnej, procentową pow.zabudowania parceli, nawet kąt nachylenia dachu itp.
Dzięki temu miasto albo działa, albo korkuje sie na peryferiach co rano, albo wygląda jak 3świat, albo cieszy harmionią, ładem w wkomponowaniem w otoczenie.
Tak więc zasobnosc portfela inwestora i jego widzimisie w cywilizowanym społecz. jest ostatnim kryterium tego co i gdzie moze powstac.
Potym cosik wypili i posed
proszę o zdefiniowanie „normalności” w tym kontekście.
Z góry dziękuję.
Informacja o remoncie i utrudnieniach umieszczona na słupach anonimowa, zdawkowa, nieprofesjonalna.
Podany numer telefonu, po sprawdzeniu w internecie, należy do firmy zajmującej się kowalstwem artystycznym.
Wszyscy ukrywają Wykonawcę, on sam również chce pozostać anonimowy. Telefon z ogłoszenia nie odpowiada, również nie oddzwania.
Co jest prawdziwym sednem sprawy???
https://ezamowienia.gov.pl/mp-client/search/list/ocds-148610-48fdc8f2-fe00-11ed-9355-06954b8c6cb9
https://ezamowienia.gov.pl/mp-client/search/tenderdocument/ocds-148610-48fdc8f2-fe00-11ed-9355-06954b8c6cb9/ocds-148610-48fdc8f2-fe00-11ed-9355-06954b8c6cb9_20

Klauzula informacyjna ›