Radny PiS wygrał w sądzie z byłym pracodawcą. Dostał odszkodowanie i lepiej płatną pracę
Marcin Litwin otrzymał odszkodowanie od Ochotniczego Hufca Pracy w Katowicach, który zwolnił go bez zgody Rady Miejskiej w Bielsku-Białej, czym naruszył prawo - orzekł Sąd Okręgowy w Katowicach, wyrok jest prawomocny. Bielski radny domagał się kwoty 27 tys. zł, co stanowić miało równowartość trzech pensji, ale zdaniem sądu tak wysokie odszkodowanie mu się nie należało. Radny PiS ma już nową pracę - jest członkiem zarządu spółki, która jest pośrednio kontrolowana przez Skarb Państwa.
Radny Litwin szefem Śląskiej Wojewódzkiej Komendy OHP został w maju 2021 roku. Stało się to kilka miesięcy po tym, gdy wicepremier Jarosław Gowin (obaj należeli wówczas do Porozumienia) objął stanowisko w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii, które sprawowało nadzór nad OHP. Po dymisji Gowina, do której doszło latem 2021 roku, ze stanowiskiem pożegnał się dotychczasowy komendant główny OHP, a w październiku stanowisko objęła Małgorzata Zwiercan - była poseł Kukiz’15 i bliska współpracowniczka Kornela Morawieckiego, która w wyborach do Sejmu w 2019 roku startowała z listy PiS.
Wniosek był motytowany politycznie
Po dwóch miesiącach komendant Zwiercan wystąpiła z wnioskiem do Biura Rady Miejskiej w Bielsku-Białej, w którym oczekiwała zgody na rozwiązanie umowy o pracę z radnym Litwinem (zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, nie można zwolnić radnego bez zgody). Wniosek nie trafił pod obrady, bo przewodniczący Janusz Okrzesik oczekiwał dodatkowych informacji. Odpowiedź wpłynęła 18 stycznia, w piśmie komendant główny OHP przedstawiła dodatkowe wyjaśnienia, podnosząc m.in., że podstawą rozwiązania stosunku pracy są zdarzenia niezwiązane z wykonywaniem mandatu przez Marcina Litwina.
Radni nie uwierzyli w te zapewnienia. Ich zdaniem, brak było obiektywnych i merytorycznych podstaw do kwestionowania prawidłowego wykonywania przez radnego obowiązków zawodowych w OHP. Odrzucony został argument o „ogólnej, negatywnej ocenie działań Śląskiej Komendy OHP, kierunkach jej działalności nie wpisujących się w pełni w kanon działań OHP i odmiennej koncepcji merytorycznego rozwoju jednostki”. Rada Miejska w dniu 17 lutego jednogłośnie podjęła uchwałę o niewyrażeniu zgody na rozwiązanie stosunku o pracę z radnym Litwinem. W uzasadnieniu znalazł się zapis, że wniosek o wyrażenie zgody ma związek z wykonywaniem przez Marcina Litwina mandatu radnego i może być motywowany politycznie.
Oczekiwał 3-miesięcznej pensji
Radni uznali, że argumenty pracodawcy są niewiarygodne z uwagi na brak jakiegokolwiek śladu popierającego taki zarzut - negatywnej oceny przedłożonych dokumentów i sprawozdań, niewykonania jakiegokolwiek polecenia, odbycia rozmowy dyscyplinującej, upomnienia czy nagany w aktach pracownika. Z wniosku Komendy Głównej OHP wynikało również, że uzasadnieniem rozwiązania stosunku pracy z radnym jest zamiar zatrudnienia innej osoby. I tak się stało, bo pod koniec stycznia 2022 roku, gdy Rada Miejska wciąż oczekiwała na dodatkowe informacji, w OHP w Katowicach doszło do zmiany komendanta. W tej sytuacji radny Litwin złożył powództwo w Sądzie Rejonowym w Katowicach. Domagał się od pracodawcy m.in. kwoty 27 tys. zł odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie stosunku pracy.
Marcin Litwin argumentował, że pomimo braku uchwały o udzieleniu zgody na rozwiązanie z nim stosunku pracy, Komendant Główny OHP uczynił to i odwołanie zostało dokonane z naruszeniem przepisów ustawy o samorządzie gminnym, było motywowane względami politycznymi i miało związek z pełnieniem funkcji radnego. Śląska Komenda Wojewódzka OHP w Katowicach domagała się oddalenia powództwa. Były pracodawca radnego PiS argumentował, że zwrócił się z wnioskiem do Rady Miejskiej o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy, ale radni nie zajęli stanowiska w ustawowym terminie 30 dni.
Dostał pracę w... państwowej spółce
- Oznacza to, iż w sposób dorozumiany wyraziła zgodę na rozwiązanie stosunku pracy z powodem. Nie istniały przy tym żadne powody, by twierdzić, że sprawowanie funkcji radnego (...) było przyczyną odwołania ze stanowiska. Nadto dochodzona przez powoda kwota odszkodowania jest nadmierna, gdyż domaganie się odszkodowania w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia jest nieuzasadnione - przekonywał były pracodawca radnego. Sąd Rejonowy w Katowicach nie podzielił argumentacji OHP w Katowicach i zasądził na rzecz radnego Litwina kwotę 9 tys. zł (wysokość miesięcznej pensji). Wyrok w apelacji wniesionej przez pracodawcę w głównym zakresie podtrzymał Sąd Okręgowy w Katowicach.
Zdaniem sądu, nie wystąpiły żadne szczególne lub wyjątkowe okoliczności, które przemawiałyby za uwzględnieniem powództwa w całości i zasądzeniu kwoty 27 tys. zł, czego domagał się radny PiS. W argumentacji zwrócono uwagę, że Marcin Litwin świadczył pracę na rzecz Śląskiej Komendy Wojewódzkiej OHP w Katowicach przez okres ok. dziesięciu miesięcy. W czasie, gdy radny pełnił funkcję komendanta wojewódzkiego korzystał z urlopu bezpłatnego w Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej, gdzie był zatrudniony zanim objął mandat radnego. Po odwołaniu ze stanowiska w OHP radny Litwin nie przerwał urlopu bezpłatnego i nie wrócił do pracy na uczelni, lecz szukał innej pacy.
Radni postępowali zgodnie z prawem
W połowie kwietnia 2022 roku został członkiem zarządu spółki Śląski Rynek Hurtowy „Obroki” z siedzibą w Katowicach, gdzie zajmuje stanowisko managerskie, a jego dochody miesięczne wynoszą łącznie 13,2 tys. zł. Podjął więc dobrze płatne zatrudnienie, zgodne z jego kwalifikacjami i umiejętnościami. Bez pracy powód pozostawał przez okres ok. miesiąca, przy czym była to jego decyzja, albowiem miał możliwość przerwania urlopu bezpłatnego - czytamy w uzasadnieniu wyroku sądu. Jak wynika z danych KRS, radny Litwin jest członkiem zarządu spółki, której podstawowa działalność związana jest z prowadzeniem giełdy spożywczej. Nowy pracodawca bielskiego radnego PiS - poprzez spółkę akcyjną Centrala Zaopatrzenia Hutnictwa - kontrolowany jest przez Agencję Rozwoju Przemysłu, czyli spółkę akcyjną Skarb Państwa.
Sąd Okręgowy w Katowicach zauważył ponadto, że rozwiązanie stosunku pracy z radnym może nastąpić tylko wtedy, gdy rada gminy wyrazi na nie zgodę, z kolei wyrażenie tej zgody jest pozostawione do swobodnej decyzji radnych. Zdaniem sądu, brak jest podstaw, by uznać, że Rada Miejska w Bielsku-Białej w sposób celowy i zamierzony odwlekała rozpoznanie wniosku w przedmiocie wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym. Katowicki sąd wskazał także, że należałoby uznać, iż radni zachowali ustawowy termin 30 dni, bo czas ten należałoby liczyć od 19 stycznia 2022 roku, gdy od komendanta głównego OHP wpłynęły dodatkowe informację o które wnioskował przewodniczący Janusz Okrzesik.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
18 60Komentarze 48
Nie był kierownikiem w dziale utrzymania i remontów
1) odszkodowanie od Ochotniczego Hufca Pracy
2) rozprawę sądową i wszystkie koszty z tym związane
3) wszystkie pisma, listy, pracę urzędników i prawników zatrudnionych m. in. przez miasto i OHP
4) czas radnych, którzy na sesjach zajmują się swoimi interesami, zamiast sprawami miasta

Klauzula informacyjna ›